„…Marzenia chłopców ulotne są jak wiatr, A myśli młodości słodkie i pełne nadziei…” Przed Wami „Rodzina Channingów". W Helstonleigh, miasteczku położonym w cieniu strzelistej katedry, życie toczy się spokojnym rytmem według ustalonego porządku. Czy wszystko jest perfekcyjne? W odpowiednim momencie możemy zrozumieć inny styl pisarki. Książka nie jest moim zdaniem bardzo dynamiczna, akcja jest wyważona. Słowa dobrane skrupulatnie. Ellen Wood (1814-1887) to angielska pisarka, która swoje utwory publikowała jako Mrs Henry Wood. Jej powieści i opowiadania cieszyły się ogromną popularnością, zwłaszcza „Posiadłość East Lynne”, tłumaczona na wiele języków i przenoszona na deski teatralne. „Rodzina Channingów” to powieść o prawdziwej niewinności wystawionej na próbę i o odwadze rodzącej się z miłości. Odbiorca dowie się o sile, ta rodzi się z wiary i miłości. Rodzina mieszka w Helstonleigh. Rodzina Channingów darzona jest powszechnym szacunkiem i sympatią, ale do czasu. Co to znaczy...
„…Stała Matka Boleściwa Obok krzyża ledwo żywa, Gdy na krzyżu wisiał Syn…” Kiedy słucham niedzielnych kazań lub innych rozważań, nie tylko Drogi Krzyżowej zastanawiam się, co tak naprawdę chciałabym usłyszeć. Codzienność katolika nie jest łatwa. To te ciągłe rozterki, pokusy, przykrości i najważniejsze - walka z trudnościami. Waga życia, poświęcenie, lęk i strach przed krzyżem, przed wyśmianiem. Droga miłości i życie w obfitości. Jak ten skazany, niewinny Chrystus oddaje samego siebie i daje człowiekowi łaskę nawrócenia? Krzyż to ciężar, odarcie z szat, cierpienie. Wymagania, upadki, ale nie zawsze pomoc od ludzi. Dusza jest pełna boleści. Łzy same spływają po policzku. Pod naporem krzyża wszak upada trzy razy, po drodze spotyka Matkę, płaczące niewiasty, Szymona z Cyreny i Weronikę. Każda z tych postaci jest inna, ma Nam – (czytelnikowi), coś innego do przekazania. Szata nadaje człowiekowi miejsce społeczne, a jej brak pokazuje poniżenie. Jezus jest doskonałym przykładem...