Przejdź do głównej zawartości

Posty

Prawda o świcie

  „…Żadnemu mężczyźnie nie przyniosą jednak ujmy dziecięca prostoduszność, dziecięca uczciwość, świeżość i szlachetność…” Dzisiaj sięgamy do klasyki. Hemingway i jego książki są moim towarzyszem w chwilach jesiennej pluchy. Ernest Hemingway to jeden z najwybitniejszych pisarzy i dziennikarzy XX wieku. W 1954 roku artysta otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Wiele osób zastanawiało się dlaczego popełnił samobójstwo... Co bardziej go pociągało - sława czy miłość? To był twórca i reżyser własnego życia. Pragnął, by widziano go jako bohatera, herosa i robił wszystko, by tego rodzaju efekt wywołać. Przenosimy się w zupełnie inny klimat. 1953 rok w Kenii trwa powstanie Mau Mau. Ernest Hemingway wraca do Afryki na ostatnie w swoim życiu safari. Autor jest już po otrzymaniu Nagrody Nobla. Z czwartą żoną Mary osiedla się u stóp Kilimandżaro. Mary marzy, by upolować lwa. Ernesta fascynuje zupełnie kto inny - młoda Afrykanka Debba. To opowieść o polowaniu i miłości. Książka nie została uko...
Najnowsze posty

RAK i co dalej?

  „…My, ludzie, jesteśmy bardzo dobrzy w radzeniu sobie z kryzysem…” Choroba taka, jak rak to lęk i niepewność jutra. Strach i łzy w oczach bliskich. Nie zapominajmy o tym. Ta choroba potrafi zmienić wszystko - cały dotychczasowy rozkład dnia. To wizyty u specjalisty, patrzenie na to, jak pracują szpitale onkologiczne, jak wychodzą włosy i spada masa ciała. Kiedy wymioty są zbyt częste, a twarz poszarzała. Czasami nawet dochodzi - do załamania psychicznego. Tu potrzebne jest świadome wsparcie chorego i chęci odnalezienia wewnętrznej siły do walki z rakiem. „...Leczenie, któremu się poddajemy, możemy wzbogacić o placebo, wzbudzając w sobie zaufanie i entuzjazm wobec tego, co zostało nam zalecone...” – to ważne słowa. Światowej klasy psychoonkolog dr Mariusz Wirga, w rozmowie z dziennikarką Anną Maruszeczko, pokazuje, jak świadomie wspierać proces leczenia i odnajdywać wewnętrzną siłę. Mówi o tym właściwym przechodzeniu przez kryzysy, o nadziei pozbawionej złudzeń, o karmiących r...

RYSA

  „...Monika natrafiła na fotografię i podziękowała Bogu, w którego nie wierzyła...”. Dzisiaj kryminalna nutka. Coś nieprzewidywalnego i bardzo zaskakującego. Jaki głos miał w sobie stanowczość i spokój? Rozpoczynamy serię kryminalną z komisarzem Moniką Brzozowską. Piętnaście ciosów nożem, tyle otrzymał bezdomny alkoholik na warszawskiej Pradze. Śledztwo prowadzi komisarz Monika Brzozowska, która wróciła z „dalekiej podróży”. Autorem książki jest Igor Brejdygant. Pisarz, scenarzysta i reżyser. Na swoim koncie ma także scenariusze do dwunastu seriali telewizyjnych. To pierwsza moja przygoda z twórczością tego pisarza. Mam nadzieję, że to początek fajnej, literackiej drogi. Gdzie główną bohaterkę zaprowadzą tropy? Czy na tym zabójstwie się skończy? Remigiusz żył w opuszczonym budynku, bez wody, prądu, gazu. Warunki nie spełniały żadnych norm. Mimo ciągłego wyziębienia, brudu i głodu on tutaj trwał. Po przebudzeniu raczył się alkoholem. Wódka wydała mu się dziwnie zmieniona. W...

Święte Napięcie

  „…modlitwa kontemplacyjna to zanurzenie w ciszy oceanu: jest głęboka, cicha, osobista. Obie są ruchem tego samego Ducha: jednej Miłości, która objawia się raz w ogniu, raz w łagodnym powiewie…” Zapytam dość przekornie - Czy każdy z Nas jest święty? Podobno, to co dobre, momentami rodzi się w bólu i głębokiej nadziei. Momenty zwrotne kształtują człowieka. Co jest pomijane? Bóg objawia się w momentach wielkich i poruszających. Co Bóg Nam daje poprzez codzienność? Te trudne momenty kształtują charakter, sprawiają, że stajemy się silniejsi. Dokąd zmierzamy? Bez marzeń nie rozwiniemy talentów. Modlitwa ma być intensywna, poruszająca, szczera. Czytamy o różnych postaciach. Przyglądamy się życiu św. Jana od Krzyża, Św. Teresy z Ávili, Ignacemu Loyoli, św. Franciszkowi z Asyżu. Milcząca modlitwa, a gorąca wiara. Gdzie tu prawdziwy obraz chrześcijanina? Czytając książkę otrzymujemy „lekki powiew obecności Boga”. Odpowiednie poszukiwania, to ta właściwa droga. W moim ulubionym filmie...

Rodzice po rozstaniu

  „…Rodzicielstwo jest wymagające nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach…” Więzi i miłość. Rozwód i rozstanie - to coś, co czasem staje się koniecznością, a związek, który miał okazać się świetlaną przyszłością rozpada się, jak domek z kart. Siła sakramentu małżeństwa zawartego w Kościele, przed Bogiem jest nierozerwalna. Rzeczywistość bywa okrutna, nie tylko na jawie codzienności, ale i twardej ekonomii. Książka, którą trzymam w ręku oparta jest na Teorii Przywiązania. Autorką książki jest Aurisha Smolarski - licencjonowana terapeutka małżeńska i rodzinna, certyfikowana trenerka współrodzicielstwa oraz mediatorka z wieloletnią praktyką kliniczną w Los Angeles. Specjalizuje się w pracy z rodzicami po rozstaniu, parami i osobami indywidualnymi. Kiedy matka udaje bezbronną, to bardzo źle. Jeśli córka czuje się niechciana, to dramat. Nie ma przepisu na rodzicielstwo. Na czym polega rozplątywanie emocjonalnych przewodów? Zgodne działania, komunikacja, alimenty przesyłane...

Tylko nie mów nikomu

  „…Wielkie umysły dyskutują o ideałach, przeciętne – o wydarzeniach, zaś małe – o ludziach…” „Tylko nie mów nikomu. Dlaczego lubimy plotkować" to temat - cudo 😊 Kiedy coś usłyszymy, coś powtórzymy i tworzy się plotka. Czy to forma rozrywki? Może wyrządzić wiele zła. Plotka panuje wszędzie – w Internecie, życiu codziennym, w czasie spotkania. Plotka to wręcz sposób, w jaki budujemy relacje i rozumiemy świat. Plotka, to zdradzenie cudzych sekretów, czasami swoich. Wszystkich nas pociągają anonimowe plotki z anonimowych źródeł. Co jeśli plotkę wypowiada osoba godna zaufania? Mój ojciec mawiał, że o człowieku na pewno mówi się trzy razy „jak się rodzi, żeni lub wychodzi za mąż i jak umiera”. Wszystkie inne słowa są nieważne. Seks, pieniądze, praca, polityka – te tematy są idealne na plotki. Mówimy potocznie, że „…każda plotka zawiera w sobie ziarenko prawdy”. Podoba mi się stwierdzenie, że plotka to „kameleon wśród słów”. U kobiet mogą być ploteczki przy kawie. U mężczyzn o ...

Bóg sam nie wystarczy

  „…zanurzali się w łasce i w miłosierdziu, błagali i złorzeczyli, siłowali się z Bogiem i z samym sobą – i jakoś to nie działało. Nie przestali być ludźmi…” Depresja, samotność, a może brak normalności? Co jeśli pojawia się niewdzięczność? Książkę czyta się, jak dobry reportaż. Zawarta jest w niej prawda i dziennikarska dokładność. Faktem jest, że ksiądz znajduje się obok, jak i najbliżej cierpienia np. przy pogrzebach, namaszczeniu chorych i innych sakramentach. To także wymagająca spowiedź. Człowiek, który klęka przy konfesjonale liczy nie tylko na rozgrzeszenie, ale i wsparcie. Kiedy „Bóg sam nie wystarczy" ? Słowo wstępne kieruje do czytelnika bp Artur Ważny. Moim zdaniem jeden z najlepszym – radiowym głosem. Momentami jest konkretnie i bez lukru. Nie mówimy pięknie, a myślimy prawdziwie. Posłuszeństwo, zależności, kobiety i czasami depresja. Brak pomocy w chorobie. Niewygodne pytania i pieniądze. Perfekcjonizm a wyniszczenie. Jakie jest świadectwo każdego księdza? Modlitwa...

Zapłata dla flecisty

  „…Życie uratowane w zamian za życie utracone. Tak właśnie to widział…” W popularnej piosence była „prześliczna wiolonczelistka”, a czym jest naprawdę „Zapłata dla flecisty” ? Książka intryguje. Alligator Point w Luizjanie liczy zaledwie 141 mieszkańców. Z daleka od cywilizacji. Od pokoleń krąży tu legenda o Fleciście — morderczej istocie porywającej dzieci. Gdy w miasteczku dochodzi do serii brutalnych zbrodni, dawne opowieści przestają być jedynie lokalnym kolorytem przyciągającym turystów... Czy nasza legenda jest wciąż żywa? W którym momencie jest niebezpiecznie? Mieszkańcy będą musieli zmierzyć się nie tylko z potworem czającym się pośród bagien. Prawda może boleć... Czy czai się za tym potwór z bagien, czy też przeszłość przodków? Sprawie uważniej przygląda się Renée Pontiac. W Point – co roku 8 stycznia – było wesołe miasteczko, imprezy, na znak zajścia 8.01.1815 r. – gdy wtargnęli brytyjscy żołnierze. Następnie uroczystość była na św. Jana – w czerwcu. W Alligator Po...

Wszystko, co po nas zostało

  „…Spojrzał na zegar, wskazówki przesuwały się powoli, obojętnie. I wtedy zrozumiał, że wszystko zaczyna się sypać. Nie jutro. Nie za tydzień. Właśnie teraz…” Miłość jest ślepa wówczas, gdy boimy się zobaczyć prawdę. Zapytacie dość przekornie nawiązując do tytułu – Co po Nas zostaje? To wspomnienia bliskich – emocje, pamięć rodziny i przyjaciół, dzieła, które stworzyliśmy, wartości i nawyki przekazywane innym. Zdjęcia, które pomagają odtworzyć (te dobre) wspomnienia. Pamiętajmy, o tym symbolicznym przejściu – ku wieczności. Autorką powieści jest Gabriela Gargaś. Kobieta, która naprawdę zamienia emocje w książki. Mówi z talentem o rzeczach trudnych. Pisarka wierzy w jedną, fajną rzecz: „…że nawet po największym upadku można jeszcze śmiać się do łez…”. Kalina i Wiktor zbudowali dom, który miał dawać poczucie bezpieczeństwa. Doczekali się też dziecka. Z czasem on zaczął znikać, znalazł oparcie w ramionach innej kobiety. Kalina próbuje się pozbierać, żyć na nowo. Tu pojawia się ...

Pociąg o północy

  „… - Tęsknię za tobą – powiedział Duch. I słowa te pozostały tam, tak jak zawsze, niemo zawieszone w powietrzu…” Gdy się chce wybrać urywek z życia, który nam się podobał, co należy zatrzymać? Dla Wilbura był to czas spędzony z Maggie. Ją kochał, z nią był w czasie miesiąca miodowego w Wenecji. Wiele lat później Wilbur jest na skraju śmierci. Może pociąg zabierze go w podróż, by przeżyć to jeszcze raz? Czasami tak wiele zależy od naszych wyborów w przeszłości. Autor książki - Matt Haig urodził się w Sheffield w 1975 roku. Pisze książki dla dzieci i dorosłych. Często miesza elementy świata codziennego z elementami świata fantastycznego, nadając im przy tym ekscentryczności i mrocznego charakteru. Jego najlepsze powieści zostały przetłumaczone na dwadzieścia osiem języków. Byli szczęśliwi, płynęli niewielką łodzią i wyznawali sobie miłość (Maggie i Wilbur) (1974 r. – sierpień) Przysięgali sobie, że będą niezmienni jak Wenecja, dawniej i teraz. Mieszkali w hotelu Proserpina....

Moc Dyskomfortu

  „…Wystarczy zrobić kolejny krok, nawet z niepewnym sercem…” Jak często staramy czuć się dobrze? Komfort to coś pięknego. Kojarzy się z wygodą i spokojem. Momentami jest lekko, modnie i wygodnie - kolorowo. Czy zawsze? Do wygody łatwo się przyzwyczaić. To satysfakcja i wewnętrzna równowaga. Co robimy, kiedy naprawdę pojawiają się trudności? Komfort czasami jest pułapką słabości i bardzo boli. Wszak słowa „ora et labora” – módl się i pracuj nie muszą sprawiać bólu. To praca przecież kształtuje nas i sprawia, że życie jest wartościowe, bo doceniamy trud zarobionych pieniędzy. Mamy nauczyć się budować wytrwałość, lepiej znosić porażki i krytykę, działać mimo braku motywacji oraz podejmować wysiłek, który ma sens. Na czym polega dyskomfort związany z wiarą w Kościele? Kiedy odczuwamy napięcie? Może kiedy słyszymy liche kazanie, podczas spowiedzi, modlitwy w ciszy lub gdy łza, sama ukradkiem spływa po policzku… Autorem książki jest - ks. dr hab. KRZYSZTOF MARCYŃSKI SAC- ksiądz, med...