„…Pragnęłam ze wszystkich sił przewrócić te kartki, zobaczyć pozostałe szkice i dotknąć wspomnień tamtych dni…” Czas to pojęcie względne, a uciekające chwile dla niektórych już się nigdy nie powtórzą. To magiczna opowieść o czasie, miłości, stracie, sztuce i tęsknocie. Autorką książki jest Kate Morton. Pochodzi z południowej Australii. Ukończyła z wyróżnieniem University of Queensland, uzyskując dyplom z literatury angielskiej. Jej powieści zostały wydane w 42 krajach. Szczególną popularnością cieszą się w jej rodzinnej Australii, USA, Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz Niemczech. W rodzinie Elodie z pokolenia na pokolenie przekazywano baśń o domu stojącym w zakolu rzeki. Już dorosła Elodie trafiła na szkicownik, w którym jest fotografia kobiety, w wiktoriańskiej sukni i pejzażu domu, pasującego do opowieści z dzieciństwa. Ta postanawia odłożyć przygotowania do ślubu i odnaleźć to tajemnicze miejsce. Przyjechała z Edwardem do Birchwood. On malował. Ona była jego muzą. Dom, w którym...
„…Czas poruszyć kwestię małżeństwa…” Kiedy ktoś, da Nam w kość myślimy, z uśmiechem - „…żeby cię pokręciło”. 😉 Jak z teraźniejszością, bolesnym pojedynkiem i życiem poradzą sobie Nasze postaci? Z uśmiechem zachęcam do poznania kolejnej historii. Odbiorcę czeka dobra zabawa, ale los nie wybiera, a momentami porywy serc są tak ciekawe, że zdrowy rozsądek nie wchodzi w grę. Naprawdę świetnie bawiłam się przy lekturze tej publikacji. W rodzinach zazwyczaj jest wesoło, a życie pisze najlepsze scenariusze i nawet nie potrzeba modnej brazylijskiej telenoweli. Tym razem poznamy ciekawą rodzinę – to Wicherkowie, ludzie z tradycjami, konserwatywni, rozsądni, wręcz przewidywalni. Niedopuszczalne są dla nich rozwody, cudzołóstwo, związki partnerskie, dzieci pozamałżeńskie. Czy na pewno? Może jak u Dulskich – jest wszystko na niby Ok? Może to czysta hipokryzja? Kuzynki Hania, Dorota i Amelia wspierają się wzajemnie, by przetrwać w rodzinie, ich zdaniem tkwiącej mentalnie w okolic...