„…Na srebrnych skrzydłach przez noc
Szybując lekko, przyglądamy się
ziemi,
Czekając na nieważkości kres…”
Ile rzeczy naprawdę w naszym życiu
zależy od takiego prawdziwego szczęścia? Wszak
"...Gdy w końcu czas
przeminie,
A kim byliśmy, żaden wiersz już nie
podpowie..." -
prawda.
Autorką książki, którą trzymam w
ręku jest Anna Rabe. Urodzona w 1986 roku, wielokrotnie nagradzana
dramatopisarka, scenarzystka i eseistka. Mieszka w Berlinie, a „Anatomia
szczęścia”, to jej debiut prozatorski.
Cisza i odrobina literatury. Przed
Wami książka pt. „Anatomia szczęścia”. Kiedy w 1989 roku upada mur
berliński, Stine ma zaledwie trzy lata.
To zbyt mało, by pojąć sens
wydarzeń, ale dość, by cień rewolucji położył się na całym jej dorastaniu.
Powiecie, że to przewrotny los... Gdy Stine zostaje tak naprawdę matką, zaczyna
zadawać pytania, których nie może dłużej ignorować. Czy to wewnętrzny niedosyt?
Mierzy się z zepchniętymi na krawędź świadomości traumami i z obezwładniającą
przemocą, która przenika każdy aspekt jej życia. Długo skrywana tajemnica
domaga się ujawnienia.
Dziewczyna urodziła się w NRD, a
wychowała już w zjednoczonych Niemczech. Jej rodzina, głęboko związana z dawnym
systemem i przekonana o słuszności swoich idei, próbuje ukryć przeszłość za
szczelną zasłoną milczenia. Lata mijają. Przeszłość dosłownie puka do drzwi.
Przemoc i upokorzenie – to one są najbardziej widoczne w oczach czytelnika.
Autorka ukazuje przenikanie życia
prywatnego i politycznego, wpływ reżimu na kolejne pokolenie. Wschodnie Niemcy
– rzekomo gorsze, kryją narodziny rasizmu i przemocy. Stine urodziła Klarę,
później Kurta. Ludzie naprawdę byli szczęśliwi, że upadł mur berliński. To tak,
jakby dopiero teraz wojna dobiegła końca. Dawało to nadzieję na zabliźnienie
ran.
Ludzie przemaszerowali pod siedzibę
służby bezpieczeństwa Stasi i zażądali skończenia z terroryzmem i inwigilacją.
Rodzice byli członkami partii komunistycznej. To rodzice dzielili życie na:
- „czasy na Wschodzie” – czyli NRD
- i „czasy na Zachodzie” – czyli RFN.
Stine miała młodszego brata – Tima.
Stine miała koleżankę Adę (z RFN). W młodości dziewczyna się sama okaleczała
(robiła sznyty – nacięcia na rękach i nogach). Z czasem Stine zerwała kontakty
z rodziną, a utrzymywała je tylko z bratem. Po zdaniu matury, wyjechała z
Hansem (przyszłym mężem do Berlina). Czy poczuła ulgę? I czy wszystko warto
przemilczeć?
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: Znak Literanova
Premiera: 22.04.2026 r.
Tłumaczenie: Mirosława Zielińska
Oprawa: twarda
Liczba stron: 400
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce

Komentarze
Prześlij komentarz