„…Proste życie nie pozostawia
żadnego śladu; proste działanie raczej nie wzbudza zainteresowania…”
Spokój kojarzy się z
uporządkowaniem myśli. To także powrót do korzeni. Czy prosty to naiwny,
łatwowierny, bez silnego charakteru? Warto zatrzymać się na chwilę i zapytać
samego siebie, co możesz zrobić, żeby zwolnić i złapać oddech mimo obowiązków?
Czy to się może udać?
Autorem książki jest Maximilien Le
Fébure du Bus, kanonik w opactwie w Lagrasse (Aude). Uczy życia monastycznego,
towarzyszy małżeństwom i młodym ludziom w rozwoju duchowym i chrześcijańskim.
Dobry przewodnik to opanowanie.
Góry np. hartują siłę woli i charakter. Przed Wami książka pt. „Powrót do
prostoty”. To nie tylko inne podejście do Kościoła, ale i do człowieka.
Tu czytamy, że „...Zbliżając się
do przepaści, początkujący przewodnik poczuł zawrót głowy...”. Skupiamy się
na sferze duchowej, uczciwości i
ciężkiej pracy. Dotykamy nauki św. Tomasza z Akwinu, postaci biblijnej Marty,
spokoju w głowie i spowiedzi. Już wszak w literaturze Mały Książe dostrzegł, że
dorośli lubią liczby. Dziecko mówi wszystko wprost. Co więc oznaczają słowa „...Bądźcie
prości jak gołębie”? (Mt 10,16)
Uczciwy, skromny, prawy to nie
tylko przymiotniki. W książce zostaje przywołana nauka papieża Franciszka.
Momentami zastanawiamy się - czy to postęp i technologie skomplikował nasze
życie? Niby żyjemy łatwiej, wszystko jest szybciej. To sprzyja komfortowi, ale
na pewno odchodzimy od duchowości. Media społecznościowe obciążają umysł.
Wzrost cen paliwa i energii budzi niepokój. Wygody są dobre, ale ulotne. Jan
Paweł II podkreślał psychikę człowieka, ale i jednowymiarowość.
Każda droga, ta własna, jak i w
podróży jest konkretna. Dziecko zawsze jest szczere jakże inne od dorosłego. Z
jego ust pada prawda, a momentami Nam – dorosłym „opada szczęka”, ale tak jest.
Czytamy, że „…Człowiek poszukujący prostoty szuka dzieciństwa…”.
Spowiedź i rachunek sumienia –
musimy go czasami zrobić, bo grozi nam utrata własnej osobowości. Jaką więc
prawdę widział Piłat wobec Jezusa? Skoro powiemy, że „źle to wszystko wyszło”.
Młodzież w tekście, zwróci uwagę na świętego Carla Acutisa, ten mówił: „…Wszyscy
rodzimy się jako oryginały, ale wielu z nas umiera jako kserokopie…”. Prawda
ma być dla człowieka wolnością. Oddychasz, wstajesz rano, patrzysz w lustro i
kogo widzisz?
Święty Tomasz z Akwinu już w
dzieciństwie pragnął bliskości Boga. Wypytywał mnichów z Monte Cassino: „Kim
jest Bóg?”. Ja – ze swojej prywatnej perspektywy zawsze uciekam myślami w
okolice Krakowa, a mianowicie do Tyńca, bo tam np. można usłyszeć swoje myśli
zupełnie inaczej.
Narodziny Boga nie miały żadnej
reklamy. Było cicho, w lichej stajence, bez fotoreporterów. Teraz jest różnie –
bo większość z nas odbiera Święta Bożego Narodzenia kolorami i zapachami.
Zaglądamy też do Kany – dostrzegamy przemianę wody w wino. Kiedy jesteśmy
ubodzy w duchu?
Jedno jest pewne – że życie jest
przestrzenią wzrastania i przestrzenią miłości. Dla mnie – dla Ciebie i
każdego, kto czyta ten tekst. Praca, radość, czas, Eucharystia i tęsknota za
czymś dobrym. Weźcie książkę do ręki, poznajcie tego dobrego ducha – z
uśmiechem
Gorąco
polecam
Katarzyna
Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo:
WAM
Oprawa:
miękka ze skrzydełkami
Projekt
okładki: Adam Gutkowski
Liczba
stron: 128
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej - domowej biblioteczce

Komentarze
Prześlij komentarz