„…Żadnemu mężczyźnie nie przyniosą
jednak ujmy dziecięca prostoduszność, dziecięca uczciwość, świeżość i
szlachetność…”
Dzisiaj
sięgamy do klasyki. Hemingway i jego książki są moim towarzyszem w chwilach
jesiennej pluchy.
Ernest
Hemingway to jeden z najwybitniejszych pisarzy i dziennikarzy XX wieku. W 1954
roku artysta otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Wiele osób zastanawiało się
dlaczego popełnił samobójstwo... Co bardziej go pociągało - sława czy miłość?
To był twórca i reżyser własnego życia. Pragnął, by widziano go jako bohatera,
herosa i robił wszystko, by tego rodzaju efekt wywołać.
Przenosimy
się w zupełnie inny klimat. 1953 rok w Kenii trwa powstanie Mau Mau. Ernest
Hemingway wraca do Afryki na ostatnie w swoim życiu safari. Autor jest już po
otrzymaniu Nagrody Nobla. Z czwartą żoną Mary osiedla się u stóp Kilimandżaro.
Mary
marzy, by upolować lwa. Ernesta fascynuje zupełnie kto inny - młoda Afrykanka
Debba. To opowieść o polowaniu i miłości. Książka nie została ukończona,
dopiero jego syn Patrick przygotował ją do druku.
Safari,
na polowaniu ludzie stąd, samochód, żona Mary. Wtem spośród pnączy ukazała się
pędząca galopem samica nosorożca z młodym.
Zwierzęta
szły wolno. Mary chciała zabić swojego lwa. Między wyjazdami na łowy (safari)
odpoczywali w namiocie, pili drinki, rozmawiali. Czy towarzyszył im spokój czy
wręcz przeciwnie?
Lubili
spędzać z sobą czas. Mąż i Mary. Często dołączał do ich rozmów informator
łowiectwa. Pomagali miejscowym np. w opatrzeniu ran i innych rzeczach.
Udzielali wskazówek. Pomoc była obopólna.
Ernest
lubił być w towarzystwie Debby. Rozmawiał z nią po hiszpańsku. Debba kochała
pisarza, chciała go poślubić zgodnie z obyczajem jej plemienia - bez zobowiązań
i kosztów.
Tymczasem
był tu z żoną, którą kochał. Mary tolerowała jego błędy, a o dziewczynie
pisarza mówiła tak, jakby to była jego narzeczona.
Kochali
Afrykę. Leżąc słyszeli ryk lwa. Rankiem szykowali się na łowy Przygotowywali
się, odpowiedni strój, strzelby, pasek udowy z bronią itd.
Wciąż
chcieli upolować lwa (w zasadzie Mary tego chciała). Mary kochał, Debby
znaczyła dla niego bardzo wiele.
Czy
nasza klasyczna opowieść zakończy się happy endem? Dlaczego Hemingway cały czas
wzrusza i zaskakuje czytelnika w każdym wieku, pomimo upływu lat? Jak to w
życiu bywa, są też kobiety. One dwie – on jeden. Decyzja powinna zostać podjęta
świadomie, bo z uczuciami nie ma żartów. Nigdy.
Gorąco
polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo Marginesy
Przełożyła: Dorota Konowrocka -Sawa
Premiera: 07.10.2026 r.
Oprawa: twarda
Wydanie I
Liczba stron: 432
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce

Komentarze
Prześlij komentarz