Przejdź do głównej zawartości

ZOSIA

 

„…Nie wiedziałam, co zastanę w tym jego mieszkaniu, które od teraz miało być także moim domem…”


Książka Wydawnictwa Zysk i S - ka okazała się dla mnie piękną niespodzianką. Przeczytałam ją w dwa wieczory. Pozaznaczane cytaty oddają prawdę o życiu, samotności i bólu, który towarzyszy Nam nieustanne. Powieść czyta się, jak dobrą sagę.

Zosia Trzecińska pochodzi z polsko - niemieckiej (wielodzietnej) rodziny robotniczej. Akcja toczy się u schyłku XIX wieku w Łodzi. Przenosimy się np. na łódzkie Bałuty. Rodzina żyje godnie i skromnie. Chłopcy z rodziny chodzą do szkoły. Dziewczynki nie, czyli Zosi zostają tajne komplety. Zosia marzy o klasztorze. Ojciec zaś wybiera za nią i w przyszłości wybierze jej męża. Zosia znosi kolejne przeciwności. W tle toczy się wojna i niepewność jutra.

Zosia urodziła się w 1895 roku. Jej rodzice to Stanisław i Paula - pochodzili z zupełnie innych światów. Matka była słabego zdrowia. Rodzice się pobrali w kościele katolickim, mimo sprzeciwu ich rodziców. Mama Paula była w ciąży. Małżeństwo rodziców Zosi - było zgodne i szczęśliwe.

Matka cały dzień miała wypełniony sprzątaniem, gotowaniem, szyciem i opieką nad dziećmi. Cierpiała na dychawicę. Lubiła porządek. Mówiła twardym, niemieckim akcentem. Głos wydawał się ostry. Szyła też dla ludzi. Matka miała korzenie niemieckie. Tata, co miesiąc zarabiał 30 rubli w złocie. Dawało to pewną stabilizację. Lubił też kulturalne spędzanie czasu.

Ojciec był człowiekiem zadbanym i dobrze ubranym. Najbardziej lubił nosić lakierki. Rzadko sięgał po alkohol. Dużo kupował gazet i książek. Sporo czytał. Opisane zostają też łódzkie warunki i kamienice należące do Żydów. Łódzkie powietrze było fatalne. Nasza bohaterka podkreśla, że miała dobre dzieciństwo. Zawsze była syta i ładnie ubrana.

Zosia była poważna i zrównoważona, ale religijna i nieśmiała. Ojciec był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej. Żona odradzała mu działalności z nią związanej (ulotki, gazety itp.). Zosia miała ośmioro rodzeństwa. Było ich razem dziewięcioro.

Ojciec im dużo czytał, tłumaczył ( z zawodu był mistrzem kotlarstwa), kupował książki, wpajał wiedzę. Zosia marzyła, by pójść do szkoły, jak brat, ale cóż było robić… Zosia i siostry uczyły się na tajnych kompletach. Nauczyła się czytać, pisać i liczyć. Zosia uwielbiała czytać powieści i recytować wiersze. Panna Wolska uczyła ich miłości do ojczyzny. Dopóty, dopóki jej nie aresztowano.

Z upływem czasu mnożyły się robotnicze protesty. Ludzie zaczęli demonstrację. Pragnęli, wolności, pokoju, swobody. Rozruchy rozlewały się na kolejne fabryki, place i ulice.

Losy naszej Zosi są bardzo burzliwe. Wielokrotnie była upokarzana przez swojego męża. Ten był dla niej bardzo niedobry, zdradzał i poniżał. Schorowana kobieta wraca ze szpitala. Ma dwoje dzieci Władka i Basię. Mąż - to kompletny łotr, już z nią nie mieszka. Pił.

Kiedy czytamy książkę dostrzegamy niesprawiedliwość tego świata. Widzimy, jak mężczyźni nie szanują kobiet. Igrają z ich uczuciami i poniżają. Bez względu na wszystko Zosia ma dobre serce. Cieszy się, kiedy nie musi spać z mężem, który był dla niej prawdziwym tyranem. W pewnym momencie łzy same cisną się do oczu. Przeczytajcie książkę - zrozumiecie dlaczego warto.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: ZYSK i S - ka

Premiera: 21.07.2026 r.

Oprawa: miękka

Projekt okładki i stron tytułowych: Paulina Radomska - Skierkowska

Wydanie I

Liczba stron: 609

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bóg sam nie wystarczy

  „…zanurzali się w łasce i w miłosierdziu, błagali i złorzeczyli, siłowali się z Bogiem i z samym sobą – i jakoś to nie działało. Nie przestali być ludźmi…” Depresja, samotność, a może brak normalności? Co jeśli pojawia się niewdzięczność? Książkę czyta się, jak dobry reportaż. Zawarta jest w niej prawda i dziennikarska dokładność. Faktem jest, że ksiądz znajduje się obok, jak i najbliżej cierpienia np. przy pogrzebach, namaszczeniu chorych i innych sakramentach. To także wymagająca spowiedź. Człowiek, który klęka przy konfesjonale liczy nie tylko na rozgrzeszenie, ale i wsparcie. Kiedy „Bóg sam nie wystarczy" ? Słowo wstępne kieruje do czytelnika bp Artur Ważny. Moim zdaniem jeden z najlepszym – radiowym głosem. Momentami jest konkretnie i bez lukru. Nie mówimy pięknie, a myślimy prawdziwie. Posłuszeństwo, zależności, kobiety i czasami depresja. Brak pomocy w chorobie. Niewygodne pytania i pieniądze. Perfekcjonizm a wyniszczenie. Jakie jest świadectwo każdego księdza? Modlitwa...

Zapłata dla flecisty

  „…Życie uratowane w zamian za życie utracone. Tak właśnie to widział…” W popularnej piosence była „prześliczna wiolonczelistka”, a czym jest naprawdę „Zapłata dla flecisty” ? Książka intryguje. Alligator Point w Luizjanie liczy zaledwie 141 mieszkańców. Z daleka od cywilizacji. Od pokoleń krąży tu legenda o Fleciście — morderczej istocie porywającej dzieci. Gdy w miasteczku dochodzi do serii brutalnych zbrodni, dawne opowieści przestają być jedynie lokalnym kolorytem przyciągającym turystów... Czy nasza legenda jest wciąż żywa? W którym momencie jest niebezpiecznie? Mieszkańcy będą musieli zmierzyć się nie tylko z potworem czającym się pośród bagien. Prawda może boleć... Czy czai się za tym potwór z bagien, czy też przeszłość przodków? Sprawie uważniej przygląda się Renée Pontiac. W Point – co roku 8 stycznia – było wesołe miasteczko, imprezy, na znak zajścia 8.01.1815 r. – gdy wtargnęli brytyjscy żołnierze. Następnie uroczystość była na św. Jana – w czerwcu. W Alligator Po...

Rodzice po rozstaniu

  „…Rodzicielstwo jest wymagające nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach…” Więzi i miłość. Rozwód i rozstanie - to coś, co czasem staje się koniecznością, a związek, który miał okazać się świetlaną przyszłością rozpada się, jak domek z kart. Siła sakramentu małżeństwa zawartego w Kościele, przed Bogiem jest nierozerwalna. Rzeczywistość bywa okrutna, nie tylko na jawie codzienności, ale i twardej ekonomii. Książka, którą trzymam w ręku oparta jest na Teorii Przywiązania. Autorką książki jest Aurisha Smolarski - licencjonowana terapeutka małżeńska i rodzinna, certyfikowana trenerka współrodzicielstwa oraz mediatorka z wieloletnią praktyką kliniczną w Los Angeles. Specjalizuje się w pracy z rodzicami po rozstaniu, parami i osobami indywidualnymi. Kiedy matka udaje bezbronną, to bardzo źle. Jeśli córka czuje się niechciana, to dramat. Nie ma przepisu na rodzicielstwo. Na czym polega rozplątywanie emocjonalnych przewodów? Zgodne działania, komunikacja, alimenty przesyłane...