„…Zyskał sympatię kilku, większość wciąż jednak traktowała go w najlepszym wypadku jak trędowatego, w najgorszym jak uosobienie Sodomy i Gomory…”
Jakie są różnice pomiędzy prawem ludzkim, a
boskim? W jakim momencie naszego życia denerwuje Nas religia? Wszelkie
podobieństwa do prawdziwych postaci i zdarzeń są przypadkowe. Zarzut, to coś
poważnego. Liczy się jednak konkret, bo to, co widzimy jest niepodważalne. Tym
razem moc kryminału jest wielka. Mamy poszlaki, oskarżonego i winę. Co
dostrzeże bystry czytelnik? Jakie zasady obowiązują przykładnego katolika?
Remigiusz Mróz to pisarz, który potrafi
zaintrygować każdego odbiorcę. Pasja do czytania książek autora, pojawiła się u
mnie po Targach Książki w Krakowie. Historia tym razem jest niezwykle
intrygująca. W swoich powieściach Mróz łączy wątki fabularne z komentarzem
społeczno - politycznym.
Joanna Chyłka spotyka się z
księdzem, który przed laty udzielił jej i jej siostrze nieocenionej pomocy,
kiedy najbardziej tego potrzebowały. Obecnie duchowny stoi w obliczu oskarżeń o
pedofilię, które wydają się być dobrze uargumentowane. Chyłka wraz z Kordianem
podejmują się obrony księdza. Czy będzie im łatwo udowodnić jego niewinność,
czy też nie?
Chyłka wraz z mężem
pojechali do kościoła. Bardzo bogaty wystrój. Tu zastali księdza Kasjana -
dobrze poturbowanego z licznymi ranami - ten się osunął na posadzkę. Pomogli mu
wstać. Nasz bohater nigdy nie przywodził na myśl żadnego cierpiętnika,
przeciwnie „jego fizys wskazywała, że lubi sobie dogodzić”. Kasjusz
pełnił posługę w Kościele na Pradze, ale jakiś czas temu został przeniesiony do
Wrońska.
Krwawił. Zakrwawiona
koloratka, to rzadki widok. Nie chciał, by wzywać karetkę - „Nie trzeba”. Ksiądz miał „niespodziewaną wizytę”. Dlaczego martwe spojrzenie boli najbardziej?
Przedmioty liturgiczne i szaty były
poplamione. Przed bocznym wyjściem z kościoła - leżał martwy mężczyzna z raną w
głowie. To niecodzienny widok.
Początkowo Chyłka nie chciała, by mąż
zadzwonił po policję. Ona od lat spowiadała się u tego księdza. Coś zaszło
między nim, a martwym mężczyzną. Widać, że Chyłka przeżywa równie wszystkie –
silne emocje. Niektóre osoby dziwnie się zachowują w obliczu śmierci.
Ksiądz kiedyś pomógł jej w życiu, gdy została
tylko z ojcem. (od którego de facto chciała uciec). On „postawił ją na nogi” i kazał się wziąć w garść. Ojciec Chyłki pił.
Ksiądz pomógł również i jej siostrze. Nigdy nie chciał niczego w zamian.
Ksiądz zaczął opowiadać o napaści
nieznajomego na niego, wtem ksiądz chwycił świecznik kościelny i ugodził
nieznanego napastnika. Próbował się bronić. Ks. Kasjusz chyba odebrał komuś
życie. Ten nieżywy mężczyzna krzyczał na księdza, że gwałcił jego syna.
Przyszedł, by wymierzyć sprawiedliwość. Krótko i konkretnie.
Mąż Chyłki zastanawiał się czy w takiej
sytuacji, mają „bronić” księdza. Chyłka twierdziła - „On się bronił…”. By bronić księdza w obecnej sytuacji politycznej
- to jest trudne. Pedofile (księża) są chronieni przez władze kościelne,
czasami państwowe. Teraz wychodzi więcej takich spraw na jaw. Czy wszyscy są
skazani?
Chyłka stwierdziła, że ksiądz zabił, ponieważ
się bronił. Wobec księdza nie zastosowano aresztu tymczasowego. (wszystko
wygląda na obronę konieczną). Narzędzie zbrodni zniknęło.
Mimo zarzutów ks. pojechał do Kalwarii na
Litwie. Bał się, że go zamkną. Nastąpił areszt tymczasowy. Molestowany chłopak
to Daniel Gańko.
Jaki jest finał naszej historii? Wszystkie
karty odkrywają się powoli, jak w pokerze. Jedno rozdanie może zmienić
wszystko, nawet posługę duszpasterską. Kto powie - sprawdzam?
Gorąco polecam
Katarzyna
Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo:
Czwarta Strona
Premiera:
09.08.2023 r.
Oprawa:
miękka
Projekt
okładki i stron tytułowych: Mariusz Banachowicz
Liczba
stron: 488
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej - domowej biblioteczce

Komentarze
Prześlij komentarz