Przejdź do głównej zawartości

Jane Austen. Miłość, która stała się literaturą


 

„…Wyciągnęła kałamarz, pióro i stos kartek, do których każdego dnia dołączały kolejne zapisane stronice, o spróbowała zebrać się w sobie…”

Rok 1795. Na plebanii siedzi córka wikarego - Jane, która uwielbia spędzać czas przy pisaniu, zamiast chodzić na bale i szukać męża. Ile zrozumie wrażliwy humanista? Na przestrzeni wieków dostrzegamy, że kobiety były (niestety) uzależnione od mężczyzn. Dobrze, że w niektórych kwestiach, a nawet w dzisiejszych czasach następują pozytywne zmiany. Mam tu na myśli własne utrzymanie, pracę zawodową, politykę i rożnego typu działalności społeczne i najważniejsze - kwestie edukacyjne. Studia, praca naukowa itp. Te mądre i konkretne kobiety nie szukają sponsora, a uczą się SAME i rozwijają. Istotnie - znają swoją wartość.

Catherine Bell zabiera nas w podróż przez całe twórcze życie Jane Austen – od pierwszych, pisanych w ukryciu szkiców, przez niespełnioną miłość. Catherine Bell, to pseudonim niemieckiej dziennikarki i pisarki Kerstin Sgoniny. Zgłębia życie niezwykłych kobiet z przeszłości. Mieszka z rodziną w Brandenburgii.

Jane Austen, to kobieta bez majątku i perspektyw. Nie była chłopcem i nie interesowało innych, co myśli. Zasłanie łóżka i sznurowanie gorsetu, to podstawa. Robi na drutach, wyszywa i szydełkuje. Podkreślone zostaje dość wyraźnie, że jej matka na wesele wyda ostatni grosz. Wybrany mężczyzna ma dysponować majątkiem na tyle pokaźnym, by zgodnie z „umową małżeńską” zapewnić kobiecie zabezpieczenie finansowe. Wszak, to matka dziewczyny, a nie córka będzie mogła żyć na poziomie, o jakim zawsze marzyła.

Jane Austen - tworzy - pisze, początkowo w ukryciu. Przeżywa niespełnioną miłość do Toma Lefroya. Wydane zostają pierwsze jej książki:

-„Rozważna i romantyczna”.

- i „Duma i uprzedzenie”.

Mimo wielu zawirowań, ciągle pisze. Pisanie traktuje jako rodzaj wolności. W publikacjach ukazuje, że los kobiety zależy od tego, kogo poślubi. Ona odważyła się pisać.

Rok 1815. Życie toczy się w Londynie swoim rytmem. Jane przemierza ulice miasta. Tu jej serce przyśpieszało, zaczynało bić mocniej i szybciej. Jedzie dorożką. Jest zafascynowana tym, co widzi. Odbiera świat kolorami i emocjami. Jane Austen nawet została zaproszona do pałacu Jerzego IV, jako pisarka.

Dzieliła pokój z Cass - siostrą, ta wychodziła za mąż. Jane pisała spontanicznie. Wtedy oddychała pełną piersią. Miała przyjaciółkę - Alethea. Jane wyręczała matkę w przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie opisy i wydarzenia są przedstawione w plastyczny sposób. Lubiła ojca, z matką - trudno było się jej porozumieć. Kochała las. Na balu poznała Thomasa Lefroy. Podobał się jej.

Na przestrzeni wieków i miłości do literatury doceniamy twórczość Jane Austen, która z ogromną pasją i zaangażowaniem przestawia każdą historię.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo Marginesy

Projekt okładki: Martyna Wilner

Premiera: 05.08.2026 r.

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 320

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

AGENTKA

  „…Maria odstawiła walizkę, czując w mięśniach nieprzyjemny ból…” Przed Wami przepiękna książka, jedna z lepszych jaką udało mi się przeczytać w ostatnim czasie. Bibliotekarze wyszkoleni w szpiegostwie i specjaliści od mikrofilmów, współpracujący ze specjalnym oddziałem Służb, zostają rozlokowani po całej Europie. Robi się niezmiernie ciekawie i interesująco. Od książki nie można się oderwać. To idealna, wakacyjna towarzyska ciepłych wieczorów. Czy losy amerykańskiej bibliotekarki i portugalskiego handlarza książek mogą odmienić losy wojny? Roosevelt wysyła dużą grupę zadaniową z misją wyszukiwania w książkach, podręcznikach i gazetach informacji o rozmieszczeniu wojsk, uzbrojeniu. Siły zbrojne nie zawsze są gotowe do walki. Co dzieli prawdziwych wrogów? Maria Alves zostaje wysłana do Lizbony - tu fotografuje publikacje. Współpracuje z Tiago - właścicielem księgarni. Ten pomaga żydowskim uchodźcom. Między nimi dochodzi do zbliżenia. Jak potoczą się ich losy? Każda wrażliwa k...

ZOSIA

  „…Nie wiedziałam, co zastanę w tym jego mieszkaniu, które od teraz miało być także moim domem…” Książka Wydawnictwa Zysk i S - ka okazała się dla mnie piękną niespodzianką. Przeczytałam ją w dwa wieczory. Pozaznaczane cytaty oddają prawdę o życiu, samotności i bólu, który towarzyszy Nam nieustanne. Powieść czyta się, jak dobrą sagę. Zosia Trzecińska pochodzi z polsko - niemieckiej (wielodzietnej) rodziny robotniczej. Akcja toczy się u schyłku XIX wieku w Łodzi. Przenosimy się np. na łódzkie Bałuty. Rodzina żyje godnie i skromnie. Chłopcy z rodziny chodzą do szkoły. Dziewczynki nie, czyli Zosi zostają tajne komplety. Zosia marzy o klasztorze. Ojciec zaś wybiera za nią i w przyszłości wybierze jej męża. Zosia znosi kolejne przeciwności. W tle toczy się wojna i niepewność jutra. Zosia urodziła się w 1895 roku. Jej rodzice to Stanisław i Paula - pochodzili z zupełnie innych światów. Matka była słabego zdrowia. Rodzice się pobrali w kościele katolickim, mimo sprzeciwu ich rodziców...

POLKI w POLU

  „…Na razie przepraszam za wszystko…” Książki pt. „Chłopki” , „Służące” i „Ziemianki” podbiły polski rynek wydawniczy. Teraz kolej na kolejną świetną publikację. Kiedy milczenie jest przerywane? Niestety, niektóre wspomnienia są przykre i przywołują ból kobiet, które pracowały ponad siły. Julia Duval jest osobą, która gromadziła umowy o pracę i korespondencję administracyjną, akta każdej z robotnic. Niektóre dzieci rodzą się z mniej lub bardziej szczęśliwych związków. Inne są wynikiem gwałtów. Pewne jest to, że pracownice z Polski przynoszą korzyści francuskiemu rolnikowi. Umowy, są niestety spisane po francusku, a niewiele naszych bohaterek zna płynnie język obcy.   Na zdjęciach zawartych w książce odnajdujemy prawdę. Dostrzegamy młode kobiety, ale zniszczone życiem. Wzrok jest mętny, twarz przygnębiona, a strój prosty. Wspomniane zgony i morderstwa rodzących się dzieci – szokują, ale realia są prawdziwe. Każda kobieta jest inna. Gospodarze mają swoje „zagrania”. Ich ż...