Przejdź do głównej zawartości

Idę po Ciebie

 

„…Bo jej wiadomość składa się głównie z emotek i wykrzykników…”


Czy to swoiste wyrównanie rachunków? Tak wiele osób zastanawia się - Kiedy zemsta smakuje najlepiej? Na chłodno - i to szczera prawda.

Autorem książki jest Wojciech Wójcik. To absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Przez pewien czas zajmował się dziennikarstwem sportowym. Od kilkunastu lat pracuje jako urzędnik w administracji rządowej. W wolnych chwilach podróżuje rowerem po Podlasiu. Na swoim koncie ma takie książki, jak „Młoda krew”, „Miałeś tam nie wracać” czy „Himalaistka”.

Do komendy policji w Szczecinie zgłasza się mężczyzna - to Ludwik Fettner – bezdomny alkoholik, znany z zasypywania funkcjonariuszy bezwartościowymi donosami. Tym razem zajmuje się nim stażystka Iga Kostrzewa. Jej ojciec był dawniej komendantem policji. Fettner twierdzi, że szczecińskie podziemie wydało wyrok śmierci na Gerarda „Choinę” Choińskiego – gangstera skazanego za zabójstwo policjanta.

Odbiorca pozna najmroczniejsze zaułki Szczecina. Co jest najlepsze? Bez względu na wiek - śledzimy losy naszych postaci w napięciu. Liczymy też na wartką akcję i sprawiedliwość, którą nie zawsze odnajdujemy w codziennym świecie. To boli najbardziej. Alkoholik donosi, co widział i co słyszał. Proste. Czy ktoś jednak traktuje go poważnie?

Następnego dnia Choina - ucieka w czasie wykonywania przymusowych prac na cmentarzu. Morduje współwięźnia i rani funkcjonariusza. Wybucha panika, ponieważ to niebezpieczny zabójca. Bezdomny również znika. Czy to takie naczynia połączone?

Choina ucieka w kierunku Szczecina - chce wyrównać rachunki. Wcześniej zostawia wiadomość na cmentarzu. Dla kogo? Odpowiedzi kryją - te mroczne zaułki Szczecina.

Choina idąc do więzienia, czule żegnał się z córką. Była dla niego najważniejsza - (Kasia).

Przejdźmy do pewnej ciekawej postaci - to Iga Kostrzewa. Ma 24 lata - praktykantka na policji, przyjmowała interesantów m. in. starego donosiciela - Ludwika. Nie brała tego, co mówił zbyt poważnie. O stratę swojego mieszkania posądzał profesora Jastrzębskiego (który podobno był uwikłany w wyłudzanie mieszkań). Zgłosił, że teraz kroi się „coś grubego”. Mówił o wymuszonym samobójstwie, do którego ma dojść w Szczecinku. (chodziło o Choinę).

Iga o zeznaniach pana Ludwika opowiadała Igorowi - swojemu opiekunowi. Choina sadził sadzonki wraz z współwięźniem - Grześkiem Doboszem.

Choina odkopał na cmentarzu walizkę - w niej broń i amunicja. Choina zabił Gorzkiego na cmentarzu. Zabił też Wosia - opiekuna więźnia. Pozostało teraz Choinie jedynie uciekać, do najbliższej wioski. On uciekał.

Ruszyła pogoń radiowozem za nimi. On przedostał się do lasu, tu z obozowiska pożyczył sobie ubranie, ale w górze słychać było helikopter policji. Choina poruszał się skradzionym kajakiem. Później samochód i jazda w kierunku morza. Okazało się, że Woś - był w szpitalu - usłyszał to przez radio w samochodzie. Uciekł do Darłowa. Kolejna znajoma, motorówka - ucieka.

Dziwiono się, że więzień nie ucieka przed końcem odsiadki. Musi mieć poważny powód.

Iga i Aśka poszły szukać pana Ludwika na działki - był bezdomny, by zasięgnąć od niego języka. Nie znaleźli go. Była jego komórka w opuszczonym barłogu.

Czy finał Nas zaskoczy? Jak precyzyjnie zaplanować zbrodnię i interesujący pomysł wcielić w życie? Zachęcam do lektury - nie będziecie rozgoryczeni. Wręcz przeciwnie - zachwyceni.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: ZYSK i S - ka

Premiera: 02.06.2026 r.

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Wydanie I

Liczba stron: 544

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ks. Boguś wyjaśnia

  „…Jesteśmy istotami duchowymi i fizycznymi zrazem – potrzebujemy znaków…” Religia to temat delikatny, osobisty i intymny. W książce poruszone są sprawy niełatwe. Boga wszak nie da się przechytrzyć, śmierć – to prywatny koniec świata, jeśli się kogoś kocha. To także orędzie miłosierdzia, osoba Jezusa i ocalenie każdego człowieka. Czy umiemy czekać? Może zazwyczaj nie jesteśmy cierpliwi? Tym razem poznacie księdza Bogusława Kowalskiego i Michała Łopacińskiego – ich rozmowy są bardzo wartościowe. Historie z życia wzięte. Kto chce wykonać ruch - zawsze znajdzie sposób. Nie ma wymówek. Przed Wami nowa książka i interesujące wyzwanie dla recenzenta. Jak wiara wpływa na człowieka? I kiedy się zawodzimy? Pierwsza książka to „Świątek, piątek i niedziela. Ks. Boguś wyjaśnia". Pytania, które dręczą niejednego katolika. Zaskakujące, trafiające w samo sedno problemów, czasem będące aspektem do opowiedzenia rozmaitych historii. Jak i komu? ... Adwent – to smak oczekiwania. Stajenka –...

PRAKTYCZNY KURS JĘZYKA FRANCUSKIEGO

“… Nigdy w pełni nie zrozumiesz jednego języka, dopóki nie zrozumiesz co najmniej dwóch.” ( Geoffrey Willans )   Nauka języków obcych może być zabawą i procesem przynoszącym wiele korzyści i radości. Jednak wszyscy potrzebujemy od czasu do czasu, trochę inspiracji. Gdy na drodze staną jakieś trudności, to trudno pozostać optymistycznie nastawionym i w takich chwilach przyda się zwykła cierpliwość. Języki obce są niezwykle praktyczne, może i tym razem to odpowiedni czas na nowe wyzwania ;-) To one pomagają w trudnych chwilach, pięknych podróżach, a co najważniejsze w komunikacji międzyludzkiej.    Autorką najnowszej publikacji jest Beata Pawlikowska. Jak wiecie to nie jej pierwsza i sądzę, że nieostatnia książka. Dziennikarka słynie z dalekich podróży, ciekawych spostrzeżeń i programów radiowych. W ostatnim czasie zajęła się pięknem duszy i zdrowym odżywianiem prezentując „Śniadania świata” , które stały się moją ulubioną publikacją i jednym z bestsel...