Przejdź do głównej zawartości

Operacja Monastyr

 

„… Teraz, patrząc na dziennikarza, zastanawiał się, czy powinien mu zdradzić więcej. Nie chciał być nielojalny wobec Kościoła…”

W poniedziałek przeniesiemy się do zupełnie innego świata. Klimat sensacji jest charakterystyczny i przyznam, że na samym początku musiałam przyzwyczaić się do nowego otoczenia i naszych postaci. Światem rządzi siła, pieniądze i żądza władzy.

Autorem książki jest Piotr Gajdziński – absolwent Wydziału Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, publicysta. Ma na swoim koncie biografię Władysława Gomułki, Edwarda Gierka i Wojciecha Jaruzelskiego. Recenzje jego książek pt. „Sierociniec Janczarów” i „Szczurzy szlak” mogliście przeczytać na moim blogu.

Nasz bohater Rafał Terlecki, dziennikarz prywatnej - niezależnej stacji telewizyjnej, dowiaduje się, że działający w Polsce świecki zakon Towarzystwo Chwały Jedynego Boga jest powiązany z Moskwą i przez Moskwę finansowany. Zakon działa w całej Europie i cieszy się dużymi wpływami w Watykanie, a jego członkami są znane i cenione postaci europejskiego establishmentu, w tym politycy i szefowie korporacji. Zakon organizuje zjazd w Malborku. To wyśmienita okazja do przeprowadzenia dziennikarskiego śledztwa.

Zakon zajmuje się działalnością charytatywną, ale jednocześnie jest jednym z najważniejszych instrumentów rosyjskich, który ma oddziaływać na politykę krajów europejskich.

W drodze do stolicy państwa krzyżackiego znika reporterka polityczna – Julia Parys (koleżanka Terleckiego). Została uprowadzona. Kreml chce poddać Europę całkowitej kontroli. Rosyjską machiną wywiadowczą kieruje generał Wasilij Lebiediew. Czy dziennikarze będą sprytniejsi? To się okaże. Lebiediew był w tej części Kremla, w której „decydowały się losy świata”. Był synem generała Oskara Lebiediewa, członka sowieckiej wierchuszki.

Atmosfera w sali była napięta. Obawiano się utraty Polski (1981). Efektem jej utraty byłyby trudne do wyobrażenia zmiany w samym państwie. Rosja jest najważniejsza, a ojciec daje rady synowi.

Tymczasem w Rosji rozwija działalność jednostka 29155, specjalny oddział wywiadu, powołany jeszcze w końcu ZSRR, ale po objęciu władzy przez Putina zyskujący na znaczeniu. To ta jednostka kreuje działalność Towarzystwa Chwały Jedynego Boga, a z czasem poszerza swoje działania o Internet, media społecznościowe, przekupywanie zachodnich polityków i kreowanie nowej politycznej elity na Zachodzie.

Dyrektorowi jednostki 29155 udaje się doprowadzić do współpracy skrajnie prawicowych partii politycznych działających w Europie. Mają one współpracować z zadaniem osłabienia, a z czasem zlikwidowania Unii Europejskiej.

Przenosimy się do Warszawy – 22 lipca 2023 rok. Rafał Terlecki otrzymuje wiadomość od szefa redakcji – Mariusza Hallmanna. Ten namawiał go do spotkania z Wielgusem – innym dziennikarzem News 24 i przyjrzeniu się bliżej Towarzystwu Chwały Jednego Boga – jego powiązań. Terlecki miał wyjechać z rodziną do Włoch. Wszystko zaplanował. Wyjazd staje pod znakiem zapytania. Uruchomione zostają wszystkie kanały i kontakty.

Julia zaś twierdzi, że zakon to katolicka sekta. Poradziła spotkać się w Rzymie z pewnym zakonnikiem. To także kontakty Terleckiego z posłem i kobietą z ABW. Terlecki umawia się z ojcem Andrzejem. Dominikanin pracował w Świętej Kongregacji Nauki Wiary – obecnie pracownik Archiwum Watykańskiego (skierowany na boczny tor). Opowiadał mu, że Towarzystwo Chwały Jednego Boga jest potężne. Ma kopalnie diamentów w Rosji i udziały w firmach naftowych na świecie. Terlecki ma jednak wrażenie, że zakonnika ktoś śledzi. W tej sprawie wszak nic nie jest proste.

W Malborku – 15 sierpnia jest bardzo ważny – Święto Maryi Panny. Na uroczystości członkowie z całej Europy. Julia miała przebrać się za kelnerkę, podawać napoje, coś podsłyszeć lub przebrać się za zakonnicę. Na uroczystości miał być wysłannik Cyryla, patriarchy Moskwy. Wielgus rozmawiający z biskupem również dowiaduje się ciekawych rzeczy. Telefon Julii milczał. Wszystko stało na głowie, nawet wprowadzono wzmożoną kontrolę na drodze z powodu zjazdu zakonu. W spotkaniu miał brać również udział premier i prezydent. Co się wydarzy? Nie zdradzę Wam finału, ale sensacja ma w sobie nutkę pikanterii.

Jeśli chcecie przenieść się w zupełnie inne miejsce i uruchomić wyobraźnię, to przeczytajcie książkę Piotra Gajdzińskiego. Warto.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: MUZA S.A

Premiera: 29.01.2025 r. 

Projekt okładki: Mariusz Banachowicz

Wydanie I

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 448

(nowość wydawnicza) w mojej biblioteczce

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PRAKTYCZNY KURS JĘZYKA FRANCUSKIEGO

“… Nigdy w pełni nie zrozumiesz jednego języka, dopóki nie zrozumiesz co najmniej dwóch.” ( Geoffrey Willans )   Nauka języków obcych może być zabawą i procesem przynoszącym wiele korzyści i radości. Jednak wszyscy potrzebujemy od czasu do czasu, trochę inspiracji. Gdy na drodze staną jakieś trudności, to trudno pozostać optymistycznie nastawionym i w takich chwilach przyda się zwykła cierpliwość. Języki obce są niezwykle praktyczne, może i tym razem to odpowiedni czas na nowe wyzwania ;-) To one pomagają w trudnych chwilach, pięknych podróżach, a co najważniejsze w komunikacji międzyludzkiej.    Autorką najnowszej publikacji jest Beata Pawlikowska. Jak wiecie to nie jej pierwsza i sądzę, że nieostatnia książka. Dziennikarka słynie z dalekich podróży, ciekawych spostrzeżeń i programów radiowych. W ostatnim czasie zajęła się pięknem duszy i zdrowym odżywianiem prezentując „Śniadania świata” , które stały się moją ulubioną publikacją i jednym z bestsel...

Poświąteczne morderstwo

  „… - Nie dostrzegam żadnych powodów do wdzięczności – marudził John. A z tego, co widzę, wcale nie jest po wszystkim. Do końca życia będziemy żyli w cieniu podejrzeń o morderstwo…”  Czy w szaleństwie jest metoda? Czasami. 😉 Kryminał powinien zawierać niesamowity zwrot akcji, ukrywać prawdziwego mordercę i mieć poszlaki, które czytelnik odkrywa po kolei, niezbyt szybko. Błyskotliwe dialogi, nietuzinkowi bohaterowie i zwodnicze tropy. „Poświąteczne morderstwo” to bożonarodzeniowy kryminał, który nie jest przerysowany. Przypadnie Wam do gustu bez względu na wszystko. Karierę pisarską Ruperta Latimera przerwała przedwczesna śmierć. W publikacji nie brak akcentów z epoki. Mamy tu lekki ton i angielskie poczucie humoru. Stary dobry wujek Willie, nienasycony łakomczuch i epickie utrapienie w jednym, przybywa na wieś, aby spędzić z krewnymi święta. Uwielbia słodycze. Niestety… Traf chce, że w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia zostaje znaleziony martwy w śniegu w stroju ...