„… - Czasami kłamstwo może uratować
czyjeś życie. - Po czym dodał:
- Nie zapomnij o tym, dziecko… ”
Przed
Wami książka z przesłaniem pt. „NIEDOM". To powieść o tym, czym
jest dom, który trzeba stworzyć i który się traci, o więzi matki i dziecka, o
fiasku, o nadziei budowanej uparcie na gruzach. Powojenny chaos i groźna
mieszanka ludzkich postaw, lęków i krzywd doprowadzają do tragedii. Wszak dom
jest tam, gdzie się kogoś kocha. To prawda. Trzeba to docenić.
Po
wojnie Helena i Henryk wyruszają z Małopolski na ziemie odzyskane. Zabrali swój
skromny dobytek. Osiedlają się w Strupicach blisko Jeleniej Góry. Tu napotykają
na groźną mieszankę ludzkich postaw, lęków i krzywd, trudnych do zniesienia. Gdzie
tak naprawdę znajduje się prawdziwy dom? Ten, w którym czujemy się zawsze
kochani i bezpieczni…
Autorką
książki jest Magdalena Katarzyna Bajor - absolwentka Politechniki Wrocławskiej.
Ma wykształcenie techniczne, ale od lat żyje literaturą, sztuką i historią, w
tym historią Dolnego Śląska. „NIEDOM”
to jej literacki debiut.
Marzeniem
Heleny i Henryka byłoby spokojnie żyć, by stworzyć dom. Skutki wojny trawią
dłużej niż kończące się strzały. Trudno na Dolnym Śląsku szukać własnego
miejsca na ziemi. Tu przywiózł żonę i córkę, Henryk.
Mordy,
grabieże, szabrownicy w nocy, Ruscy kradli wszystko. Zabijali, torturowali i
okaleczali. Może terror się skończy i można będzie jakoś żyć…
Żona
Henryka jest w drugiej ciąży, znacznie słabsza i mniej radosna. Ich pierwsza
córka Stefcia - chora. Henryk na strychu znalazł pod podłogą ukryte rzeczy -
bele wełny, futrzane kołnierze, srebrne i pozłacane sztućce, biżuterię.
Teraz
miał pieniądze. Mógł zawieźć Stefcię - córkę do Warszawy do doktora. Dziewczyna
zoperowana. 1,5 roku minęło od wojny, a w szpitalu ubóstwo. Henryk modlił się o
zdrowie dla Stefci.
Henryk
rozmyślał, że z domów na zachodzie byli wyrzucani ludzie - Niemcy (mordercy i
tyrani) - a zajmowali Polacy.
Np.
Szczepan dostał największą gospodarkę w Strupicach (szemrali o tym ludzie we
wsi). Dom Heleny i Henryka stał blisko rzeki. Był duży, murowany. Henryk szył
na maszynie ubrania. Żona zaś urodziła drugą słabowitą córkę.
Stefcia
13 lat (diagnoza to: gruźlica kości). Martwili się czy przeżyje, czy będzie
chodzić. Czesia i Stefcia są obie w pokoju. Jak potoczą się ich dalsze losy?
Czesia to takie żywe srebro.
Gorąco
polecam i bardzo dziękuję Wydawnictwu za możliwość przeczytania powieści.
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo Marginesy
Premiera: 16.09.2026 r.
Projekt okładki i stron tytułowych:
Agnieszka Skłodowska
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 215
Wydanie I

Komentarze
Prześlij komentarz