Przejdź do głównej zawartości

Rodzina Channingów

 

„…Marzenia chłopców ulotne są jak wiatr,

A myśli młodości słodkie i pełne nadziei…”

Przed Wami „Rodzina Channingów". W Helstonleigh, miasteczku położonym w cieniu strzelistej katedry, życie toczy się spokojnym rytmem według ustalonego porządku. Czy wszystko jest perfekcyjne? W odpowiednim momencie możemy zrozumieć inny styl pisarki. Książka nie jest moim zdaniem bardzo dynamiczna, akcja jest wyważona. Słowa dobrane skrupulatnie.

Ellen Wood (1814-1887) to angielska pisarka, która swoje utwory publikowała jako Mrs Henry Wood. Jej powieści i opowiadania cieszyły się ogromną popularnością, zwłaszcza „Posiadłość East Lynne”, tłumaczona na wiele języków i przenoszona na deski teatralne.

„Rodzina Channingów” to powieść o prawdziwej niewinności wystawionej na próbę i o odwadze rodzącej się z miłości. Odbiorca dowie się o sile, ta rodzi się z wiary i miłości. Rodzina mieszka w Helstonleigh.

Rodzina Channingów darzona jest powszechnym szacunkiem i sympatią, ale do czasu. Co to znaczy? Jeden chłopięcy wybryk i niesłuszne oskarżenie podkopują jej nieskazitelną reputację. Przenosimy się do XIX wieku. Ludzie żyją w miasteczku w pobliżu katedry, która góruje nad wszystkim. Dzwony katedry obwieściły, iż obrady sesji sądu się rozpoczęły. Ta procesja była czymś, co warto było zobaczyć. Barwny korowód. Pochód zamykał, jak zwykle tłum biedaków. Po dzwonach zabrzmiały organy.

Rozpoczęło się nabożeństwo. Zaczął śpiewać chór. Pan Pye, zauważył, że brak jednego chłopca. Ten siedział, w innym miejscu, bez komży. To był akt niesubordynacji. Zmieszał się z kongregacją. Chłopcem tym był Bywater. Chłopiec odpowiedział, że komża zniknęła. Po fakcie się znalazła, ale została oblana atramentem.

Stary chórzysta – Hurst – dziwił się, jak do tego doszło. Charley Channing – był dobry, uczciwy, dużo się uczył – on widział, jak jeden z seniorów, uczeń przemykał ukradkiem. Nie wolno było donosić! Chciał znaleźć wyrzucony kałamarz. Tym uczniem był Yorke! Ten powiedział, że go pobije, był silny i wysoki. Charley Channing nie chciał odwołać tego, co widział.

Do domu Channingów przyszła wiadomość z sądu – lord kanclerz wydał wyrok na niekorzyść ich rodziny. Nie dostaną pieniędzy. Teraz wszyscy synowie muszą mocno i dużo pracować, by się utrzymać, gorzej z ojcem, co z jego wyjazdem na leczenie do Niemiec... Constance chciała zarabiać jako guwernantka.

Czytelnik dostrzega pracę wszystkich postaci. Dostrzega trudy, rozterki i przykrości otoczenia. Najpiękniejszym mottem i przesłaniem książki są słowa Pani Channing, która mówi, że najważniejsze jest właściwe wychowanie dzieci, już od pierwszych dni, a umysły dzieci „…można wyszkolić do perfekcji lub zupełnie zmarnować przez zaniedbanie…”

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: ZYSK i S - ka

Premiera: 03.03.2026 r.

Tłumaczyła: Mira Czarnecka

Wydanie I

Oprawa: twarda

Liczba stron: 724 

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie

  „… człowiek jest w stanie bezpośrednio zetknąć się z prawdą poprzez własne doświadczenie…” Temat trudny i zarazem ciekawy. Przed Wami książka pt. „Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie”. To medycyna i duchowość. Trudne wybory i najważniejsze - życie. Nowe tchnienie - mały człowiek - coś najpiękniejszego.  Kobieta, która nosi pod sercem dziecko. Wie i czuje, że bije ono dwa razy. Na czym polega to duchowe nawrócenie lekarza? Odkrycie sensu jego wiary? Kiedy pragniemy prawdziwej miłości? Chwila może się zatrzymać lub wcale nie nadejść. Słyszymy głos Matki Bożej z Guadalupe: „Dlaczego Mnie ranisz?”. Pragnienie troski o duszę. Mężczyzna nie szanuje kobiety, bo jeśli coś intymnego dotyczy jej pragnień, osobistego szczęścia i nowego życia – wtedy boli najbardziej. Na okładce książki widzicie Doktora Johna Bruchalskiego, który od młodzieńczych lat czuł powołanie do służby ginekologa – położnika. Na fotografii jest z noworodkiem, któremu pomógł przyjść na świat. Ni...

Między książkami

  „…Żaden człowiek nie jest wyspą. Każda książka jest wszechświatem…” Empatia, miłość, bolesna samotność i tęsknota za kimś, kogo kochamy - te wszystkie słowa oddają sens tej książki. Nie otoczenie, ale wewnętrzna pustka pokazują, jak człowiek cierpi. W tym przypadku odskocznią są książki. Przed Wami publikacja pt. „Między książkami". Jak ważna więc jest pasja i serce? Życie A.J. Fikry’ego nie wygląda tak, jak się tego spodziewał. Mieszka samotnie, księgarnia notuje najgorszą sprzedaż w historii, a teraz ktoś ukradł jego najcenniejszy skarb – rzadką kolekcję wierszy Edgara Allana Poego. Fikry systematycznie izoluje się od otoczenia, w domu pogrążając się w tęsknocie za zmarłą żoną. Czytanie książek pomaga mu. Czuje się trochę lepiej. Później nasza opowieść nabiera zupełnie innego charakteru. Zachęcam Was do poznania twórczości Gabrielle Zevin, bo stanowi ona interesującą przygodę. Uważam, że można śmiało powiedzieć, że słowa: "... Kochaj pomimo wszystko - z charakterem, ...

Złowieszczy Dar

  „… Alessa wzięła do ręki wstążkę i skrzywiła się, gdyż nawet przy tym lekkim ruchu jej obojczyk przeszył ból. Co się z nią dzieje? Czy nie umie już przyjąć cudzej życzliwości?...” Na samym początku muszę powiedzieć, że jest to książka dla tych, którzy czują „zbyt intensywnie”. Moim zdaniem to dobrze, bo w życiu nie da się niczego udawać i żyć na przysłowiowe pół gwizdka. Trzeba wykazać iskierkę zainteresowania, bo bez pełnego zaangażowania nic ciekawego nie wydarzy się w naszym życiu. Zastanawialiście się kiedyś czym naprawdę jest dar? Można mieć swoistą smykałkę do danej rzeczy i to naprawdę przydaje Nam się w życiu. Kobiety mają np. dar do przygotowywania różnych rzeczy, dbanie o kogoś z troską i miłością w sercu, to nie tylko swoiste poświęcenie, ale i wspomniany dar. Dar do załatwiania spraw niemożliwych, dar do gotowania, do łatwości wypowiedzi, przewidywania czy nauki. Jak będzie w przypadku naszych postaci? Po części przeniesiemy się do świata magii, miłości, relac...