Przejdź do głównej zawartości

Jutro może być za późno

 

„… - Byłaś najlepszym, co mogło mi się przytrafić. – Odwrócił się. Kiedy patrzył jej w oczy i mówił te słowa…”


Motto, które otwiera książkę idealnie pasuje do naszego świata i zwykłej codzienności. Wszak prawdą jest, że „…Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta…”. Słowa Carlosa Ruiza Zafóna są wręcz prorocze.

To wzruszająca opowieść o miłości. Dwie historie w różnym czasie.

Przed Wami interesująca książka pt. „Jutro może być za późno". To odrobina ciepła i melancholii. Strzyżów, lato 1939 roku. Jedenastoletni Ignacy poznaje Sarę, córkę miejscowego fotografa. Dziecięce zauroczenie szybko przeradza się w pierwszą miłość – delikatną, piękną i czystą.

Tuż przed wybuchem wojny Sara znika bez pożegnania. W pamięci Ignacego pozostaje jedynie wspomnienie pierwszego pocałunku.

Gdańsk, 2022 rok. Malwina cudem unika śmierci w wypadku samochodowym. Postanawia opuścić rodzinne miasto, by zacząć wszystko od nowa. W niewielkiej miejscowości otwiera kwiaciarnię, a do każdego bukietu dołącza dobrą wróżbę. Pewnego dnia w progu jej sklepu staje ktoś, kto sprawi, że dawno zapomniana historia zacznie budzić się do życia… Co z tego wyniknie?

Strzyżów – 1940 rok, jest wojna. Niemcy w mundurach idą ulicą, zaczepili przypadkową kobietę, z zakupami, że źle się zachowała – nie oddała szacunku Niemcowi. Poniżyli ją, kazali całować ich buty za uratowanie życia jednak jeden z nich odwrócił się i strzelił jej w plecy, tylko dlatego, że była Żydówką.

Widział to fotograf, upadł, pociągnął za sobą szafkę. Narobiło się hałasu. Niemcy weszli do sklepu, ale on wcześniej sobie i dwóm synom podał ampułki, by godnie umrzeć.

Malwina się pakuje, wyjeżdża z Gdańska. Odradza jej tej decyzji Justyna, koleżanka. Ktoś, kto prześladował Malwinę, obecnie siedzi, ale kiedyś wyjdzie na wolność. I co wtedy?

Wykupiła miesiąc w miłej agroturystyce na wsi, a co dalej, to się okaże. Justyna nie wiedziała, że przyjaciółka wyjeżdża.

Ignacy pamiętał z życia trzy momenty:

1.     Wyprawę z ojcem po raz pierwszy na ryby (miał 7 – 8 lat). Pierwsza ryba złowiona przez niego.

2.     Śmierć matki, bardzo ją przeżył. Mówili, że poszła do nieba. Miała 25 lat. Wcześniej pracowała ciężko w polu. Kolejnego dnia ojciec zaniósł ją z pola na rękach. W nocy Ignaś przyszedł do niej, ona się z nim pożegnała. Ojciec pojechał po doktora. Doktor stwierdził zgon – udar cieplny. Mama odwiedzała Ignasia w snach. Dla Ignacego życie bez matki było szare i nijakie.

3.     Dzień targowy, pojechali też do fotografa do Strzyżowa.

Malwina pracowała w korporacji. Jej losy są równie ciekawe, ale dostrzegamy także nieszczęście zakochanej kobiety, która po zrobieniu testu ciążowego zostaje naprawdę sama. Kobieta jest szczera do bólu.

Głos Sary zaś staje się dla Ignasia najpiękniejszą melodią. Liczę, że każdy wnikliwy czytelnik to doceni. Sara i Ignaś mieli taką nić porozumienia. Podobali się sobie. Chciał tylko zobaczyć Sarę. Chłopak zawsze wykonywał swoje obowiązki wzorowo. Kiedy dziewczyna ma wyjechać, Ignaś daje Sarze glinianego kogucika, którego kupili mu rodzice. Nie miał pieniędzy na coś bardzo wartościowego. To samo spotkanie jest wielkim przeżyciem. Chłopak stoi, jak wryty.

Kiedy warto spotkać kogoś właściwego? Wszak do jedna, prawdziwa chwila. Czy każda z naszych postaci odnalazła prawdziwe szczęście?

Gorąco polecam wartościową książkę. Co symbolizuje żółty motyl? Z całą pewnością doświadczymy pięknej miłości, którą docenią nie tylko nasze postaci.

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: ZYSK i S – ka

Premiera: 10.02.2026 r.

Projekt okładki: Agnieszka Radomska – Skierkowska

Oprawa: miękka

Wydanie I

Liczba stron: 324

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej – domowej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Droga rzadziej przemierzana

  „…Miłość jest wszędzie, widzę ją. Jesteś wszystkim tym, czym możesz być, więc nie wygłupiaj się i bądź. Życie jest super, wierzę w to. Chodź zagrać ze mną w tę grę…”  Przebycie określonej drogi wymaga wysiłku. Życie, to ta swoista „wyboista droga”, którą kroczymy codziennie. Sposób naszego postępowania wiążę się ściśle z wędrówką. Jednym wychodzi ona łatwiej. Inni mają czasami pod górkę, ale każdy z Nas ma określony cel. Bez względu na to czy, analizujemy literaturę, filozofię, mitologię czy religię, myślimy o jej początku i końcu. Przed Wami nowa książka, która podpowiada „co nieco” czytelnikowi, który w interesujący sposób pozna psychologię miłości, tradycyjne wartości i rozwój duchowy. Kiedy myślimy o tym ostatnim liczymy na coś bardziej wzniosłego. Zwrócimy uwagę na dyscyplinę, motywację i energię. Z kolei miłość w książce określana jest jako zbyt wielka i zbyt głęboka, aby ją kiedykolwiek naprawdę zrozumieć, zmierzyć czy określić za pomocą słów. „Droga rza...

Echo Man

  „… Powinna oddać się w ręce policji. Byłoby to rozsądne posunięcie. Tylko od kiedy to w jej życiu jest miejsce na rozsądek? A poza tym coś ją pociąga w tej tajemniczej sprawie, jakby była opleciona niewidzialną liną i zmierzała prosto ku zatraceniu …” Seryjny morderca popełnia szereg makabrycznych zbrodni. Wiele wskazuje na to, że zabijając, wzoruje się na słynnych mordercach. Kopiowanie zbrodni wkrótce przestanie mu wystarczać ... Jakie wtedy pomysły urodzą się w jego głowie? Ludzka psychika potrafi płatać figle. Przyznam się, że podczas czytania robiłam przerwy w lekturze, żeby odpocząć. Niestety niektóre zbrodnie nie mieszczą się w moim światopoglądzie. Momentami ciarki przechodzą po plecach. Mordercą może okazać się ktoś, kogo w ogóle nie podejrzewamy. Autorką publikacji jest Sam Holland, która zawsze fascynowała się mroczną tematyką. Jej zamiłowanie do literatury ugruntowało się za sprawą twórczości Stephena Kinga i Jamesa Herberta. Przyznaje, że jest entuzjastką makab...

Słowo honoru

  „… Czuł, że powinien jej wyjawić swój plan, czuł, że nie może zataić czegoś, co by w konsekwencji uderzyło w syna ukochanej kobiety, a może nawet i go zabiło…”  Przed Wami dość interesująca historia. Honor, śmierć i odrobina tajemnicy. Czytelnik nawet ten wymagający, będzie zadowolony. To historia z pieprzykiem. Sensacja zazwyczaj przyciąga, a jeśli chodzi o politykę, tajemnice i wątki, które wręcz są przedstawione po ciemnej stronie mocy jeszcze bardziej. W publikacji pada ważne stwierdzenie. Mówi ono, że słowa honoru się nie łamie. Tym bardziej tego oficerskiego. Honor ma reprezentować ten, co słowo daje. Czy prawdą jest, że jedynie śmierć może usprawiedliwić swoiste niedotrzymanie słowa? Autorem książki jest Marek Krajewski, który ma na swoim koncie ponad dwadzieścia bestsellerowych powieści kryminalnych. To laureat wielu prestiżowych nagród literackich i kulturalnych. Filolog klasyczny i miłośnik filozofii. Lwów 1938. Europa na krawędzi wojny. W Rzeczypospolite...