„…Jeśli rozumiemy, jak działa
wszechświat, w pewnym sensie go kontrolujemy…”
Nietuzinkowa biografia fascynuje.
Nie każdy jest umysłem ścisłym, ale to życie, w najlepszych scenariuszach
filmowych, jest najbardziej zaskakujące. Tym razem dotykamy bólu, choroby,
ciężkiej pracy i sposobu na życie w boksowaniu się z fizycznością.
Stephen Hawking, to światowej sławy
fizyk teoretyczny i autor wielu bestsellerów, w tej niezwykle szczerej
autobiografii przedstawia swoją drogę – od dzieciństwa w powojennym Londynie,
przez lata studiów i narodziny jego fascynacji kosmologią, aż po przełomowe
odkrycia dotyczące czarnych dziur i natury wszechświata. Brzmi to bardzo
mądrze, ale z perspektywy szczerej humanistki zwrócę uwagę na inne aspekty
książki.
Wyjaśnia, jak obraz przedwczesnej
śmierci popchnął go do przodu. Czy to możliwości? Może wewnętrzna pustka? Kto
wie? Rodzina matki Hawkinga nie należała do zamożnych. Po studiach była
inspektorem podatkowym i sekretarką. Ojciec zajmował się badaniami w zakresie
medycyny tropikalnej.
Stephen Hawking urodził się
08.01.1942 roku. Kto interesuje się dzisiaj, tak astronomią jak on? Książka
uzupełniona jest zdjęciami i fotografiami z prywatnego, rodzinnego archiwum.
Miał szacunek do drugiej siostry. To Philippa była bardzo emocjonalnym i
spostrzegawczym dzieckiem. Brat przyznaje, że zawsze szanował jej zdanie i
opinie. To także wspomnienie pierwszej kolejki. Gry, pociągi i samoloty. Jak
naprawdę funkcjonuje nasz świat?
Dom i wspomnienia kształtują
człowieka. Pokój i te dziecięce wspomnienia, zabawy w wozie cygańskim, a także
czułe spojrzenie matki. Ojciec nie znosił wydawać pieniędzy na np. swoje
wygody. Czy opał w domu jest wygodą?
Co dało Hawkingowi czytanie Biblii?
Księga Rodzaju i Wyjścia daje nam przydatne wskazówki. Podkreślone zostają
wyraźnie te słowa: „…W fizyce nie ma znaczenia, do jakiej szkoły chodziłeś
ani z kim jesteś spokrewniony. Liczy się to, co robisz…”. Chłopaki w szkole
przezywali go Einstein. Miał brzydki charakter pisma, ale rola sternika w
klubie wioślarskim była interesująca na swój sposób. On dostrzegał więcej w
nauce. Czym różni się zdalnie sterowany model od religii, od parapsychologii,
od fizyki? Sugestią naukowca jest też to, że wczesny wszechświat przeszedł
przez fazę ekspansji inflacyjnej.
Hawking w książce podkreślił, że
był dwukrotnie żonaty, miał troje pięknych dzieci, zdolnych dzieci. Ojciec
Hawkinga dawał mu korepetycje z matematyki w zakresie jakim – ona sam potrafił.
Przyglądał się temu – naukowemu środowisku.
Fizyka i astronomia dawały nadzieję
na zrozumienie tego, skąd się naprawdę wzięliśmy i dlaczego tu jesteśmy. Nowe
przyjaźnie na studiach i surowe uniwersyteckie zasady dały efekt. To także
nacisk i brak relacji damsko – męskich. Choroba zmieniła podejście do życia.
Perspektywa śmierci w młodym wieku
uświadomiła, że warto żyć. Wtedy chce się zrobić tyle rzeczy. Na studia
doktoranckie do Cambridge przyjeżdża w październiku 1962 roku. Nasz bohater na
ostatnim roku studiów robi się niezdarny. Czuje, że coś jest nie tak.
Fizyczności i choroby nie da się przeskoczyć. Zdiagnozowano stwardnienie
zanikowe boczne (ALS).
Padają też i takie kontrowersyjne
słowa w tekście, że „…Ktoś kiedyś powiedział, że naukowcom i prostytutkom
płaci się za robienie tego, co lubią…”. Moim zdaniem mocne słowa, ale nie
do końca się z nimi zgadzam.
Dzieci naukowca to: Robert, Lucy i
Tim. Dom w Pasadenie, to miłe wspomnienia. Kolorowe zabawy z dziećmi, piękne
otoczenie. W późniejszym etapie choroby pojawia się też kaszel.
Dostrzegamy drugą żonę –
pielęgniarkę Elainę Mason. Rozwiedli się w 2007 roku. Naukowiec dużo
podróżował. Odwiedził sześciokrotnie Japonię, trzykrotnie Chiny i co najmniej
raz każdy z kontynentów. Czas -naprawdę ile go mamy? Czy umiemy go w pełni
wykorzystać. Z takim przesłaniem zostawiam Was do dalszych, literackich
rozważań.
Gorąco
polecam
Katarzyna
Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo:
Zysk i S- ka
Premiera:
21.11.2025 r.
Oprawa:
twarda
Wydanie
I w tej edycji
Przełożyła:
Agnieszka Sobolewska
Liczba
stron: 152
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce

Komentarze
Prześlij komentarz