Przejdź do głównej zawartości

Charlie Kirk

 

„…Dzieciaku, ty nie możesz iść na studia, żeby się tam zmarnować. Nie znam cię, ale musisz założyć organizację, która z twoim przesłaniem dotrze do młodych…”

To jedna z książek, o której się mówi. Nie szeptem, ale - głośno! CHARLIE Kirk miał talent retoryczny, pasje i zasady. Jedno jest pewne, mówił to jasno, że „...od dobrych intencji trzeba przejść do czynu...". Zamordowany w wieku 31 lat. Zostawił po sobie ogromną spuściznę - to te tysiące publicznych wypowiedzi, prelekcji, debat i przemówień.

Czytając książkę zobaczycie wiele obrazów i zdjęć. Przesłaniem jest Chrystus w cierniowej koronie, współczesna płaskorzeźba wykonana w betonie. Cechy tego młodego chłopaka to rozsądek, pokora i zdrowa pewność siebie. Dotkniemy upokorzenia, miłości. Znajdziemy różne obrazy i fotografie, np. „Ecce Homo” czy „Zesłanie Ducha Świętego” według wizji francuskiego artysty Jeana I Restouta. Centralną postacią tej monumentalnej kompozycji jest Najświętsza Maria Panna.

„Charlie Kirk. Biografia, dzieło, misja”. Charlie Kirk głosił z wielkim sukcesem wartości chrześcijańskie, nazywane konserwatywnymi, a tak naprawdę prawdziwe i ponadczasowe. Charlie w szczerych, pełnych pasji i wiary słowach opowiada o swoim życiu wewnętrznym, o codziennym zmaganiu z pokusami współczesności, o małżeństwie, rodzinie, ojcostwie i o tym, jak być chrześcijaninem w świecie, który coraz częściej odwraca się od Boga. Zginął we wrześniu 2025 roku.

Dzięki temu, że książka podzielona jest na trzy części możemy uporządkować myśli. Mamy przykład chłopaka – młodego mężczyzny, bardzo inteligentnego. Z ogromną dawką energii, odwagi i odpowiedzialności. Mówił jasno i świadomie. Miał talent retoryczny i tego nie można było mu zabronić. Miał gigantyczne zasięgi w mediach społecznościowych.

Dom i rodzina zawsze traktowane są jako warsztat z charakterem. Nie zapominajmy o polskich korzeniach. Babcia Charliego Kirka wywodziła się z rodziny Dankowskich. Szkoła średnia to owocny czas dla młodego mężczyzny. Dobrze się w niej uczył i miał znakomite osiągnięcia sportowe. Nie dostał się na West Point. Charlie miał duże zdolności organizacyjne i biznesowe. Nauka przyciąga, wiedza kształtuje, a charakter sam się wyrabia się z czasem. To działalność Charliego w miasteczkach uniwersyteckich, a także rozkręcanie debat wśród młodzieży akademickiej. Co ciekawe,  prezydenta Donalda Trumpa i Kirka dzieliło blisko pół wieku, a relacje układały się doskonale. Trump uważał, że Kirk ma duże możliwości o ubieganie się o fotel przyszłego prezydenta. Po tragicznej śmierci nazwał go „…męczennikiem amerykańskiej wolności…”. Wspólny cel i tradycyjne wartości były dla Kirka zawsze na pierwszym miejscu. Dlaczego też i Bóg znalazł się na pierwszym miejscu? Dla niektórych osób to takie niemedialne…

Charlie był bliski katolikom. Darzył ich ogromną sympatią. To także osobista świętość życia. Akcent pada na osobistą wiarę i głoszenie Słowa Bożego. Kirk ciekawie opowiadał o Matce Bożej. Maryja – pełna wiary, pobożna, pełna szacunku – wzór dla kobiet. Najważniejsze jest także to, by zajmować się rodziną. Inwestować i dbać o swoich bliskich. To także doskonała strategia, popularność w mediach, element promocji, ale i pokazanie pozytywnie innych wartości.

Rodzina była dla niego najważniejsza. To nie abstrakcja. Jego żona Erika – odważna, piękna, mądra, lojalna. Zdobywczyni tytułu Miss Arizona. Kirk zakochał się w niej bez reszty z wzajemnością. Żywa rola rodziny, miłości i wsparcia. Praca nad sobą. Na to wszystko powinien zwracać uwagę – MŁODY człowiek.

W pierwszej części książki Adam Sosnowski prowadzi odbiorcę przez życie Charliego Kirka. Od lat młodzieńczych przez spektakularny rozwój jego ruchu, współpracę z Donaldem Trumpem i innymi politykami chrześcijańskimi, aż po dramatyczne wydarzenia zamachu, który wstrząsnął całym światem.

Druga część to swoista – podkreślmy to - duchowa autobiografia Charliego, składająca się z jego licznych i niezwykle ciekawych wypowiedzi publicznych, poruszających ważne, aktualne problemy i zagrożenia. Wybija się z nich dojrzałość myśli oraz celność sformułowań, której aż trudno się spodziewać po kimś, kto zginął w wieku zaledwie 31 lat. Widać, że był człowiekiem wybranym.

Kirk w szczerych, pełnych pasji i wiary słowach opowiada o swoim życiu wewnętrznym, o codziennym zmaganiu z pokusami współczesności, o małżeństwie, rodzinie, ojcostwie i o tym, jak być chrześcijaninem w świecie, który coraz częściej odwraca się od Boga. To świadectwo, które inspiruje i bardzo porusza – a przede wszystkim jest przykładem dla młodego pokolenia.

Trzecia część, autorstwa ks. prof. Roberta Skrzypczaka, umieszcza „Kirka w szerszym kontekście duchowej i kulturowej walki, jaka rozgrywa się dziś na Zachodzie. To dynamiczna, głęboka refleksja nad odwagą świadectwa i znaczeniem Ewangelii w epoce chaosu, relatywizmu i medialnego zgiełku”.

Zachęcam Was do przeczytania inspirującej lektury, bo czas leczy rany, ale zostaje coś ważniejszego. Spuścizna po ludziach, o których ciężko zapomnieć i to nie tylko na arenie międzynarodowej.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: Biały Kruk

Premiera: 28.11.2025 r.

Wydanie I

Oprawa: twarda

Liczba stron: 312

Cytaty z Pisma Świętego zostały przytoczone za Biblią Tysiąclecia

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zapłata dla flecisty

  „…Życie uratowane w zamian za życie utracone. Tak właśnie to widział…” W popularnej piosence była „prześliczna wiolonczelistka”, a czym jest naprawdę „Zapłata dla flecisty” ? Książka intryguje. Alligator Point w Luizjanie liczy zaledwie 141 mieszkańców. Z daleka od cywilizacji. Od pokoleń krąży tu legenda o Fleciście — morderczej istocie porywającej dzieci. Gdy w miasteczku dochodzi do serii brutalnych zbrodni, dawne opowieści przestają być jedynie lokalnym kolorytem przyciągającym turystów... Czy nasza legenda jest wciąż żywa? W którym momencie jest niebezpiecznie? Mieszkańcy będą musieli zmierzyć się nie tylko z potworem czającym się pośród bagien. Prawda może boleć... Czy czai się za tym potwór z bagien, czy też przeszłość przodków? Sprawie uważniej przygląda się Renée Pontiac. W Point – co roku 8 stycznia – było wesołe miasteczko, imprezy, na znak zajścia 8.01.1815 r. – gdy wtargnęli brytyjscy żołnierze. Następnie uroczystość była na św. Jana – w czerwcu. W Alligator Po...

Bóg sam nie wystarczy

  „…zanurzali się w łasce i w miłosierdziu, błagali i złorzeczyli, siłowali się z Bogiem i z samym sobą – i jakoś to nie działało. Nie przestali być ludźmi…” Depresja, samotność, a może brak normalności? Co jeśli pojawia się niewdzięczność? Książkę czyta się, jak dobry reportaż. Zawarta jest w niej prawda i dziennikarska dokładność. Faktem jest, że ksiądz znajduje się obok, jak i najbliżej cierpienia np. przy pogrzebach, namaszczeniu chorych i innych sakramentach. To także wymagająca spowiedź. Człowiek, który klęka przy konfesjonale liczy nie tylko na rozgrzeszenie, ale i wsparcie. Kiedy „Bóg sam nie wystarczy" ? Słowo wstępne kieruje do czytelnika bp Artur Ważny. Moim zdaniem jeden z najlepszym – radiowym głosem. Momentami jest konkretnie i bez lukru. Nie mówimy pięknie, a myślimy prawdziwie. Posłuszeństwo, zależności, kobiety i czasami depresja. Brak pomocy w chorobie. Niewygodne pytania i pieniądze. Perfekcjonizm a wyniszczenie. Jakie jest świadectwo każdego księdza? Modlitwa...

Wszystko, co po nas zostało

  „…Spojrzał na zegar, wskazówki przesuwały się powoli, obojętnie. I wtedy zrozumiał, że wszystko zaczyna się sypać. Nie jutro. Nie za tydzień. Właśnie teraz…” Miłość jest ślepa wówczas, gdy boimy się zobaczyć prawdę. Zapytacie dość przekornie nawiązując do tytułu – Co po Nas zostaje? To wspomnienia bliskich – emocje, pamięć rodziny i przyjaciół, dzieła, które stworzyliśmy, wartości i nawyki przekazywane innym. Zdjęcia, które pomagają odtworzyć (te dobre) wspomnienia. Pamiętajmy, o tym symbolicznym przejściu – ku wieczności. Autorką powieści jest Gabriela Gargaś. Kobieta, która naprawdę zamienia emocje w książki. Mówi z talentem o rzeczach trudnych. Pisarka wierzy w jedną, fajną rzecz: „…że nawet po największym upadku można jeszcze śmiać się do łez…”. Kalina i Wiktor zbudowali dom, który miał dawać poczucie bezpieczeństwa. Doczekali się też dziecka. Z czasem on zaczął znikać, znalazł oparcie w ramionach innej kobiety. Kalina próbuje się pozbierać, żyć na nowo. Tu pojawia się ...