Przejdź do głównej zawartości

Książka, która nie chciała być czytana – recenzja przedpremierowa

 

„… Może książka zacznie się zachowywać trochę bardziej jak zwykła książka …” 

Małe dzieci ciężko jest przekonać do czytania, bo przecież komputer, media społecznościowe, koledzy i inne ciekawe rzeczy czekają. 😉 Z dorosłymi jest inaczej, bo tłumaczą się zazwyczaj brakiem czasu i nadmiarem codziennych obowiązków. Niestety statystyki czytelnictwa nie napawają optymizmem. Z kolei pisarka Cornelia Funke mawia, że „Książki kochają każdego, kto je otwiera, dając mu poczucie bezpieczeństwa i przyjaźń, niczego w zamian nie żądając...". Sporo w tym prawdy. Momentami wystarczy chcieć.

Przed odbiorcą zarówno tym dorosłym, jak i dzieckiem niespotykanie żywa, krnąbrna i absolutnie magiczna książka. Słyszałeś kiedyś o książce, która nie chciała być czytana? Nie? To dobrze, ponieważ istnieje taka książka. Książka, która jest w stanie zrobić wszystko, co w jej mocy, żeby zostawiono ją w spokoju. Narazi cię na wszelkiego rodzaju psoty: podmieni słowa, zamknie się… Strzeż się - Drogi Czytelniku i nie sięgaj po tę książkę. 😉 Nie jesteś na nią gotowy. A może jesteś?

David Sundin to szwedzki pisarz, prezenter telewizyjny i komik. „Książka, która nie chciała być czytana” – to jego debiut literacki – była najchętniej kupowaną książką w Szwecji w 2020 roku. Prawa do jej publikacji sprzedano aż do 25 krajów.

Gorąco polecam kolorową książkę, która zaprosi dziecko do zupełnie innego świata. Grafika nie tylko przykuwa uwagę, ale i  jej niezobowiązująca treść. Ten kto nie chce- znajdzie powód, ale ten, kto zechce, znajdzie sposób. 😉 Miłego 😉

Katarzyna Żarska

http://zarska18.blogspot.com/

 

Wydawnictwo: ZYSK i S-ka 

Premiera: 31.05.2022 r.

Liczba stron: 32

Wydanie I

Tłumaczenie: Anna Czernow

Oprawa: twarda

(nowość wydawnicza)

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

AGENTKA

  „…Maria odstawiła walizkę, czując w mięśniach nieprzyjemny ból…” Przed Wami przepiękna książka, jedna z lepszych jaką udało mi się przeczytać w ostatnim czasie. Bibliotekarze wyszkoleni w szpiegostwie i specjaliści od mikrofilmów, współpracujący ze specjalnym oddziałem Służb, zostają rozlokowani po całej Europie. Robi się niezmiernie ciekawie i interesująco. Od książki nie można się oderwać. To idealna, wakacyjna towarzyska ciepłych wieczorów. Czy losy amerykańskiej bibliotekarki i portugalskiego handlarza książek mogą odmienić losy wojny? Roosevelt wysyła dużą grupę zadaniową z misją wyszukiwania w książkach, podręcznikach i gazetach informacji o rozmieszczeniu wojsk, uzbrojeniu. Siły zbrojne nie zawsze są gotowe do walki. Co dzieli prawdziwych wrogów? Maria Alves zostaje wysłana do Lizbony - tu fotografuje publikacje. Współpracuje z Tiago - właścicielem księgarni. Ten pomaga żydowskim uchodźcom. Między nimi dochodzi do zbliżenia. Jak potoczą się ich losy? Każda wrażliwa k...

ZOSIA

  „…Nie wiedziałam, co zastanę w tym jego mieszkaniu, które od teraz miało być także moim domem…” Książka Wydawnictwa Zysk i S - ka okazała się dla mnie piękną niespodzianką. Przeczytałam ją w dwa wieczory. Pozaznaczane cytaty oddają prawdę o życiu, samotności i bólu, który towarzyszy Nam nieustanne. Powieść czyta się, jak dobrą sagę. Zosia Trzecińska pochodzi z polsko - niemieckiej (wielodzietnej) rodziny robotniczej. Akcja toczy się u schyłku XIX wieku w Łodzi. Przenosimy się np. na łódzkie Bałuty. Rodzina żyje godnie i skromnie. Chłopcy z rodziny chodzą do szkoły. Dziewczynki nie, czyli Zosi zostają tajne komplety. Zosia marzy o klasztorze. Ojciec zaś wybiera za nią i w przyszłości wybierze jej męża. Zosia znosi kolejne przeciwności. W tle toczy się wojna i niepewność jutra. Zosia urodziła się w 1895 roku. Jej rodzice to Stanisław i Paula - pochodzili z zupełnie innych światów. Matka była słabego zdrowia. Rodzice się pobrali w kościele katolickim, mimo sprzeciwu ich rodziców...

POLKI w POLU

  „…Na razie przepraszam za wszystko…” Książki pt. „Chłopki” , „Służące” i „Ziemianki” podbiły polski rynek wydawniczy. Teraz kolej na kolejną świetną publikację. Kiedy milczenie jest przerywane? Niestety, niektóre wspomnienia są przykre i przywołują ból kobiet, które pracowały ponad siły. Julia Duval jest osobą, która gromadziła umowy o pracę i korespondencję administracyjną, akta każdej z robotnic. Niektóre dzieci rodzą się z mniej lub bardziej szczęśliwych związków. Inne są wynikiem gwałtów. Pewne jest to, że pracownice z Polski przynoszą korzyści francuskiemu rolnikowi. Umowy, są niestety spisane po francusku, a niewiele naszych bohaterek zna płynnie język obcy.   Na zdjęciach zawartych w książce odnajdujemy prawdę. Dostrzegamy młode kobiety, ale zniszczone życiem. Wzrok jest mętny, twarz przygnębiona, a strój prosty. Wspomniane zgony i morderstwa rodzących się dzieci – szokują, ale realia są prawdziwe. Każda kobieta jest inna. Gospodarze mają swoje „zagrania”. Ich ż...