Przejdź do głównej zawartości

Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą

 

„…Wyzwalacz to wydarzenie, zachowanie lub sytuacja, które konsekwentnie wywołują negatywne emocje i stawiają nas przed wyborem „walcz albo uciekaj”…”


W pędzącym, jak szybki pociąg świecie często mówmy - „Nie mam czasu”.  Szukamy non stop, jakiejś recepty na szczęście, ale nigdy nie przyznajemy się do tego, że pragniemy podpatrzeć sukces zawodowy osób, którym się udało i np. zbiły fortunę. Nie myślę tu o grze na giełdzie, deweloperach, czy wielkich korporacjach.

Może czasami warto mówiąc kolokwialnie wrzucić na luz? Publikacja obejmuje pokazanie nowego sposobu pracy, fizyczność, emocje i bezpieczeństwo, samorealizację, duchowość. W tym rozdziale idealnie odnosimy się do celu i pasji. Pokazujemy wszystkich, ale i na czym i na kim nam naprawdę zależy. W pracy czasami dostrzegamy wojnę pokoleniową. Odnosimy się do śmierci i snu. Zmieniającej się kultury danego pracownika. To także niezależność i odpowiedzialność. Rozwoju całego mózgu. Czy to prawda, że wszyscy jesteśmy istotami złożonymi z nawyków?

Podkreślona zostaje waga emocji. Im bardziej uświadamiamy sobie własne emocje, tym w większym stopniu jesteśmy na nie w stanie wpływać. Emocje zarówno te pozytywne, jak i negatywne występują też w pracy. Jak daleko jest od słów do czynów? Rola lidera, kierownika, dyrektora czy podległego pracownika to swoiste naczynia połączone. Troską jest dbanie o siebie i innych. Dobry pracownik to większa kreatywność, potencjał i zaangażowanie.

Energia pozwala nam działać. Chcemy, by wszystko szło sprawnie i konkretnie. Energia, czyli taka wewnętrzna siła człowieka do podejmowania nowych wyzwań. Według innych źródeł energia jest to elementarna wielkość fizyczna, która opisuje zdolność jakiegoś ciała materialnego do wykonania określonej pracy.

Czas stał się swoistym pojęciem względnym. W takim szerszym sensie „czas” znaczy tyle, co w języku filozofii „czasowość”, tzn. zmienność, przemijanie i trwanie. W wąskim sensie w słowie „czas” kryją się tylko różne rodzaje i sposoby zmian oraz przemijania, jakie mają miejsce na różnorakich poziomach struktury świata.

„Energia, nie czas” Tony’ego Schwartza to antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą. Wiele osób zna się na zarządzaniu zasobami ludzkimi, doszkala się np. w zakresie studiów podyplomowych. Zbiera kursy i doświadczenia. Bez doświadczenia pracownik nie ma praktyki, a teoria często nie wystarcza.

Praca zawodowa zapewnia niezależność finansową - to doceniają kobiety i poczucie bezpieczeństwa (zaspokojenie bytu), ale też umożliwia rozwój osobisty, naukę nowych umiejętności, budowanie relacji społecznych oraz poczucie bycia potrzebnym. Daje satysfakcję,  reguluje strukturę dnia i pozwala realizować pasje i  najważniejsze podnosi samoocenę.

Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem. Dzięki prostym rytuałom nauczysz się odzyskiwać koncentrację w świecie rozproszeń, przeplatać intensywne chwile pracy odpoczynkiem i odbudowywać siłę emocjonalną.

Brzmi to wszystko bardzo mądrze, ale nie zapominajmy, że wiele osób korzysta teraz z pomocy psychologów i psychoterapeutów.

Schwartz, korzystając z doświadczeń współpracy z Google, Fordem czy Sony, pokazuje, jak wykorzystywać cztery źródła energii – fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową – by odzyskać kreatywność, skuteczność i satysfakcję w pracy i poza nią.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska

https://zarska18.blogspot.com/

Wydawnictwo: MT Biznes

Premiera: 09.01.2026 r.

Oprawa: miękka

Liczba stron: 456

(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Droga rzadziej przemierzana

  „…Miłość jest wszędzie, widzę ją. Jesteś wszystkim tym, czym możesz być, więc nie wygłupiaj się i bądź. Życie jest super, wierzę w to. Chodź zagrać ze mną w tę grę…”  Przebycie określonej drogi wymaga wysiłku. Życie, to ta swoista „wyboista droga”, którą kroczymy codziennie. Sposób naszego postępowania wiążę się ściśle z wędrówką. Jednym wychodzi ona łatwiej. Inni mają czasami pod górkę, ale każdy z Nas ma określony cel. Bez względu na to czy, analizujemy literaturę, filozofię, mitologię czy religię, myślimy o jej początku i końcu. Przed Wami nowa książka, która podpowiada „co nieco” czytelnikowi, który w interesujący sposób pozna psychologię miłości, tradycyjne wartości i rozwój duchowy. Kiedy myślimy o tym ostatnim liczymy na coś bardziej wzniosłego. Zwrócimy uwagę na dyscyplinę, motywację i energię. Z kolei miłość w książce określana jest jako zbyt wielka i zbyt głęboka, aby ją kiedykolwiek naprawdę zrozumieć, zmierzyć czy określić za pomocą słów. „Droga rza...

Echo Man

  „… Powinna oddać się w ręce policji. Byłoby to rozsądne posunięcie. Tylko od kiedy to w jej życiu jest miejsce na rozsądek? A poza tym coś ją pociąga w tej tajemniczej sprawie, jakby była opleciona niewidzialną liną i zmierzała prosto ku zatraceniu …” Seryjny morderca popełnia szereg makabrycznych zbrodni. Wiele wskazuje na to, że zabijając, wzoruje się na słynnych mordercach. Kopiowanie zbrodni wkrótce przestanie mu wystarczać ... Jakie wtedy pomysły urodzą się w jego głowie? Ludzka psychika potrafi płatać figle. Przyznam się, że podczas czytania robiłam przerwy w lekturze, żeby odpocząć. Niestety niektóre zbrodnie nie mieszczą się w moim światopoglądzie. Momentami ciarki przechodzą po plecach. Mordercą może okazać się ktoś, kogo w ogóle nie podejrzewamy. Autorką publikacji jest Sam Holland, która zawsze fascynowała się mroczną tematyką. Jej zamiłowanie do literatury ugruntowało się za sprawą twórczości Stephena Kinga i Jamesa Herberta. Przyznaje, że jest entuzjastką makab...

Słowo honoru

  „… Czuł, że powinien jej wyjawić swój plan, czuł, że nie może zataić czegoś, co by w konsekwencji uderzyło w syna ukochanej kobiety, a może nawet i go zabiło…”  Przed Wami dość interesująca historia. Honor, śmierć i odrobina tajemnicy. Czytelnik nawet ten wymagający, będzie zadowolony. To historia z pieprzykiem. Sensacja zazwyczaj przyciąga, a jeśli chodzi o politykę, tajemnice i wątki, które wręcz są przedstawione po ciemnej stronie mocy jeszcze bardziej. W publikacji pada ważne stwierdzenie. Mówi ono, że słowa honoru się nie łamie. Tym bardziej tego oficerskiego. Honor ma reprezentować ten, co słowo daje. Czy prawdą jest, że jedynie śmierć może usprawiedliwić swoiste niedotrzymanie słowa? Autorem książki jest Marek Krajewski, który ma na swoim koncie ponad dwadzieścia bestsellerowych powieści kryminalnych. To laureat wielu prestiżowych nagród literackich i kulturalnych. Filolog klasyczny i miłośnik filozofii. Lwów 1938. Europa na krawędzi wojny. W Rzeczypospolite...